Archiwa kategorii: historie

Listy pisać krótkie

list z obozu

Na listach było napisane: Listy pisać krótkie, kopiowym ołówkiem. Listy z obozu jenieckiego brata mojego dziadka ze strony matki, poruszające, ocalały cudem, miały być spalone przy likwidacji mieszkania po jego śmierci. Zostały wyjęte z pieca, kilka jest nadpalonych. Wujek nigdy nie założył rodziny, mieszkał w Warcie ze swoją siostrą, do której słał listy z obozu. Po wojnie wiele dni spędził w szpitalu dla gruźlików. Do końca życia w jego pokoju było tylko żelazne szpitalne łóżko, szafka i wieczna lampka, chociaż sąsiedni pokój urządzony był „mieszczańsko”.
Wszystkie listy i kartki pocztowe pisane kopiowym ołówkiem, datowane, od stycznia 1940 roku do grudnia 1944. Już dawno powinnam się nimi zająć. Przeczytałam wszystkie jeszcze raz. W wielu było o chlebie.
18 VII 1940 r.
[…]Zosiu, może byłabyś tak dobrą i zamiast ciasta przysłać mi chleba, nie mam go za wiele. U mnie nic nowego i ciekawego.[…]Ja jestem w obozie i tak żyję z dnia na dzień. […]
22 II 1942 r.
[…] Mieszkanie jak na niewolę mamy dobre, mieszka nas po22 na pokoju […] jeżeli możecie przyślijcie mi suszonego chleba[…]
14 II 1943 r.
[…] paczkę wysłaną 29 I, otrzymałem, za co serdecznie dziękuję. Chleb otrzymuję dobry, nie spleśniały. Jest zimno, a paczki idą do mnie do 12 dni. U mnie nic nowego, zawsze to samo, żyję z dnia na dzień, byle przeżyć, i doczekać końca. […]
2 V 1943 r.
[…]Zosiu, jeżeli będziesz wysyłała mi paczkę, może chleb ususzysz, w ostatniej paczce chleb mi trochę zapleśniał. Ja jestem zdrów, przykrzy mi się strasznie i to wszystko. […]
13 VI 1943 r.
[…]Paczkę wysłaną 1. Otrzymałem w środę. Chciałem zostawić sobie trochę na święta, lecz musiałem zaraz zużyć, ponieważ zaczęło pleśnieć. […]
7 VII 1943 r.
[…]Mówisz, że […]paczka za skromna, dla nas nie ma nic skromnego, mając chleb, to znaczy wszystko[…]jeżeli nie spotka człowieka jakieś nieszczęście, to chyba nadejdzie czas, że się zobaczymy […]
1 VIII 1943 r.
[…]mam trochę zapasu sucharów, a w obecnych warunkach nie warto robić zapasów. […]co ma się stać i tak się stanie […]jeżeli dożyjemy, powinniśmy się niezadługo zobaczyć.
27 II 1944 r.
[…] jeżeli będziecie wysyłali paczkę, to zamiast sucharów chlebnych przyślijcie chleb, teraz jest zimno, to nie powinien się zepsuć. […]
20 XI 1944 r.
[…] jeżeli będziesz mi wysyłała paczkę, wyślij mi tylko chleb, co mi w zupełności wystarczy.[…]
===
W wakacje 2015 roku zwiedziłam Muzeum Chleba w Ustce. Najbardziej poruszyło mnie zdjęcie z podpisem Augustów 1916, 15 tysięcy jeńców wojennych czeka w kolejce po chleb.
===

Okruchy pamięci jak okruchy chleba.

===

I po co te wszystkie wojny?…

Muzeum Chleba

Muzeum Chleba