Archiwa kategorii: notatki z podróży

Brighton

Brighton – podobno letnia stolica Wielkiej Brytanii. Atmosfera kurortu udzieliła się i uczestnikom festiwalu „Słowiańska Brosza”. Zakupiono gustowne pamiątki w postaci kubeczków, notesików, magnesików, ściereczek z napisem, ołóweczków, kartek pocztowych. Zjedzono obowiązkowy zestaw fisch and chips, odbyto spacer po molo-wesołym miasteczku, tudzież po plaży, wykonano parę fotek na tle tła i ruszono dalej w równie malownicze zakątki.

Piękne miejsce

Na zakończenie festiwalu „Słowiańska Brosza” mieliśmy nie lada okazję wybrać się na wycieczkę na klify Seven Sisters. Nie spodziewaliśmy się, że będziemy podziwiać takie widoki. Białe kredowe skały, krawędzie bardzo strome, szmaragdowe morze, zielone pastwiska, owce pasące się w oddali. Gdzieniegdzie pas trawy wydzielony drutem i tabliczka, że klif ulega erozji i jest niebezpiecznie. Wędrujących wzdłuż klifu sporo, o dziwo ubranych lekko, mimo chłodu i wiatru. Niektórzy z kijkami, niektórzy z plecakami. Jeżeli komuś kiedyś przyszło przeżyć efekt „wow” na widok natury, to nam się wtedy zdarzyło. Klifów podobno jest osiem, nie liczyliśmy. W paru miejscach widzieliśmy niewielkie krzyże, jakiś bukiet kwiatów – widoczny znak, że ktoś zakończył tu swój żywot. Jak wieść niesie, nie byli to jedynie nieostrożni turyści a osoby wybierające śmierć samobójczą, różne źródła podają, że rocznie to 25 do 40 desperatów.

Zwraca uwagę latarnia morska, znajdująca się w dole. Biało-czerwony akcent na niebiesko-szafirowym tle. Obiekt liczy sobie już dobrze ponad setkę lat, ale jak na staruszka trzyma się dzielnie i jest oczywiście najczęściej fotografowanym miejscem w okolicy. Zresztą, co tu dużo opowiadać, wystarczy spojrzeć…

refleksyjnie

28 października 2017 r. razem z Izą Rokicką i Jarosławem Trześniewskim-Kwietniem odwiedziliśmy cmentarz na warszawskich Powązkach. Było zimno, padało, szybko zapadał zmierzch. Na kilku mogiłach zapaliliśmy znicze, położyliśmy kwiaty…

wielka dziura

Elektrownia Bełchatów, punkt widokowy. Długość „dziury” 13 km, szerokość 3 km, głębokość 300 m. Koparki poruszają się z prędkością 7m/h. Podróż nad morze trwałaby rok, powrót tyle samo. Waga koparki 70 ton; do 2070 roku w tym miejscu powstanie olbrzymie jezioro. Hm…

XVI Jurajska Jesień Poetycka

14-15 października odbyła się już szesnasta edycja Jurajskiej Jesieni Poetyckiej. Miałam przyjemność uczestniczyć w obradach jury, w turnieju jednego wiersza zaprezentowało się aż 44 uczestników, co chyba stanowi rekord złotopotockich imprez.

Przedtem jednak grupa poetów z różnych zakątków Polski miała okazję zajrzeć do biblioteki jasnogórskiej, co zawsze jest nie lada gratką.

Czytanie wierszy, słuchanie i granie, spacer po Złotym Potoku to już tradycja jurajskich imprez. Atmosfera życzliwości i dobrej zabawy, chwile refleksji zostaną. Chętnie będziemy wracać we wspomnieniach do tego gościnnego zakątka.

fot. Ewa Szczygieł

fot.Ewa Szczygieł