Archiwa kategorii: publikacje

Niespodzianka

Jakiś czas temu pojawiła się propozycja, aby przesłać 2-3 wiersze do tłumaczenia na węgierski. Wysłałam, choć nie bardzo wierzyłam w to, że mogą zainteresować świetnego tłumacza, poetę, poliglotę, człowieka o znaczącym dorobku Istvana Dabi. Jakież było moje zdziwienie, kiedy odezwał się do mnie i poprosił o więcej wierszy, a jeszcze większe dziś, kiedy okazało się, że tłumaczenia znalazły się na stronie węgierskiego magazynu literackiego. Mam swój dzień 🙂

http://www.naputonline.hu/2019/05/04/agnieszke-jarzembowska-mondja-az-ember-ot-vers/

Elegendő

Nem követelhetünk túl sokat
de hiszen én nem is kívánok
oly sokat
Nekem elég a te jelenléted
egy olcsó virágcsokor
és valamelyik évszak
mondjuk – a tavasz

Legyen hazám

Legyen házam, saját zugom
falaim amik közé hazatérhetek

És várhassak valakit
S köszönthessem boldogan

Díszíthessem fel a szobákat meleggel, fantáziával, vendégszeretettel
legyenek bár kicsik, de meghitten otthonosak.

Szükség van

Időre van szükség
hogy jó szülő legyek

Időre van szükség
hogy jó feleség legyek

Időt kell találni
hogy önmagam lehessek

XXX

A szépségért
nem kell messzire menni

Elegendő
a szomszéd rét egy tücsökkel

Mondja az ember…

A legfontosabb
Meg nem bántani senkit
— mondja az ember
aki már közel a végelszámoláshoz

És hogy valaki azért legyen közel
Mert ezt akarja
Nem pedig azért mert úgy kell lennie

Dabi István fordításai

AGNIESZKA JARZĘBOWSKA lengyel költőnő, 1959-ben született. 1981-ben jelentek meg első versei a Dziennik Akademicki folyóiratban. Azóta 4 epigramma-kötetet és 4 verseskötetet adott ki a hazájában. Verseit több idegen nyelven publikálták, de magyarul most jelennek meg először.

w kolejności polskie wersje

Wystarczy
Nie można wymagać zbyt wiele,
lecz przecież ja nie wymagam
tak dużo.
Wystarczy mi twoja obecność,
taniutki bukiet kwiatów
i jakaś pora roku,
powiedzmy – wiosna.

Dom mieć
Dom mieć, własny kąt
i ściany, do których wracać.
I czekać na kogoś,
i witać z radością.
Zdobić pokoje ciepłem, fantazją, gościnnością,
maleńkie, na przytulne życie.


Trzeba
Trzeba czasu,
aby być dobrym rodzicem.
Trzeba czasu,
aby być dobrą żoną.
Trzeba znaleźć czas,
aby być sobą.

***

Po piękno
nie trzeba jechać daleko.
Wystarczy
pobliska łąka ze świerszczem.


Mówi człowiek
Najważniejsze,
żeby nikogo nie skrzywdzić
– mówi człowiek,
któremu blisko do ostatniego rozliczenia…
i żeby blisko był ktoś,
dlatego że chce,
a nie dlatego, że musi.
Nikt nie jest nieśmiertelny.


z cyklu

Z cyklu – jam tam… 😉

Kolejna antologia wydana na Florydzie, tym razem po polsku, w doborowym towarzystwie kilka moich tekstów poświęconych tym, którzy odeszli…

makowo

 

***

maki lubią nasypy kolejowe obsiadają je odmierzają kilometry
przyglądają się torom podglądają  podróżnych w oknach

ogrodowe hodowlane zagarniają słońce do płatków
nadymają się niczym baloniki

leśne drobinki chwieją się na powyginanych wiotkich nóżkach
podpatrują sarny i zające biesiadują z poziomkami

polne maki w towarzystwie chabrów i rumianków
czekają na zaproszenie płócien i obiektywów

we Włoszech maki wiążą kwiecień z majem w ruinach starożytnych budowli
lub wędrują Via Apia z dziką orchideą

niegdyś zakwitły na obrusie wyszywanym ręką mojej matki
nigdy nie dokończonym

tu maki tam maki ówdzie maki

a tylko te jedne jedyne zamknięte w wyciągniętej do mnie piąstce dziecka
mają kształt serca

11 grudnia 2017 r.

Dziś wybrałam się do Łodzi do studia RetSat TV i próbowałam w telegraficznym skrócie opowiedzieć o książkach poetyckich, które się ostatnio ukazały, o poetach, o współpracy z malarzami, o jubileuszu 15-lecia Koła Literackiego Anima. Zacytowałam parę fraszek.

Rozmowa z Moniką Sawicką nie stresuje zbyt mocno, pani redaktor bowiem „rozgaduje” swoich gości i dopiero po paru minutach następuje właściwe nagranie. Nie ma też oporów, aby wykonać wspólne zdjęcie. Fotkę robi zwykle kamerzysta, choć parę selfie wykonała sama pani Sawicka, jest więc pamiątka i miłe wspomnienie sympatycznej rozmowy w audycji „Kanapa Literacka”.