Zwiedzanie wycieczką zdecydowanie rożni się od zwiedzania indywidualnie, czy choćby z małą grupą. W Wilnie byłam już po raz piąty, pierwszy z wycieczką nauczycielską, drugi z organizatorami wycieczek z biur podróży, trzeci na festiwalu poezji „Maj nad Wilią”, czwarty z wycieczką, niejako po drodze, a ostatnio, w tym roku znów z poetycką misją. Zawsze ciekawie, zawsze inaczej, zawsze wzruszająco. A Wilno jesienią urzeka. Wrzucam mix fotografii bez porządku ani kolejności zwiedzania.
Wystawa Picassa jednych zachwyciła, inni nie zapałali entuzjazmem. Ale dobrze być, żeby wyrobić sobie własne zdanie. Tłumy pojawiają się ze względu na nazwisko, tak to już jest. Wycieczki młodszych i starszych, zwiedzających indywidualnie i grupowo. A malarstwo i ceramika? Widać, jak się zmieniało podejście autora do malowanych obiektów. Wystawy malarstwa Malczewskiego, Łempickiej i wiele innych, na które udało się zajrzeć w ostatnich paru latach, zrobiły na mnie i na wielu większe wrażenie. Mimo to wrzucam parę obrazków z wystawy wykonanych komórką, więc nie najlepszej jakości, dla pamięci, poglądowo.
Niewątpliwym plusem było zwiedzanie wystawy w gronie przyjaciół z PPG.
Cmentarz na Rossie bez przewodnika to trochę chodzenie po omacku. Mimo oznaczeń mogił bardziej znanych postaci. Trzeba by mieć czasu więcej niż mieliśmy. Jednak zajrzeć warto, a wrażenia oczywiście niezapomniane. Sam cmentarz zmienił się od czasu, kiedy go widziałam po raz ostatni kilka, może kilkanaście lat temu. Zresztą niech mówią fotografie.
X jubileuszowy Zlot Poetów z Polskim Rodowodem, którego organizatorem było Stowarzyszenie Autorów Polskich II Oddz. Warszawa i Centrum Kultury Polskiej na Litwie im.Stanisława Moniuszki, odbywał się pod hasłem: „Wilno – kolebka romantyzmu polskiego – europejskim miastem literatów”. Dla mnie to pierwszy taki zjazd, chociaż Wilno odwiedziłam po raz piąty, a z poetycką misją po raz drugi. Zawsze jednak było inaczej, zawsze ciekawie i zawsze poruszająco.
Zjechaliśmy się do Wilna do hotelu Ponas Tadas czyli Pan Tadeusz 16 października 2023r. różnymi środkami lokomocji i przygodami po drodze. Prosto z drogi trafiliśmy na spotkanie z panią Apolonią Skakowską – prezesem Centrum Kultury Polskiej na Litwie im.Stanisława Moniuszki i reprezentacją poetów mieszkających w Wilnie. Była pierwsza okazja do wymiany poetyckiego słowa.
Polskiej grupie przewodziła nieoceniona Wanda Dusia Stańczak – szefowa SAP II Oddz. Warszawa – poetka, dziennikarka, autorka tekstów lirycznych, piosenek, tekstów kabaretowych i czego tam jeszcze, sama wie. Dotarli na zlot także: Agata i Witold Stawscy, Renata i Ryszard Batko, Anna Czachorowska, Krystyna Gudel, Daniela Polasik, Teresa Bachleda-Kominek, Danuta (vel Natalia) Malicka, Olga Skomorowska, Łukasz Knyziak, Zbigniew Roth i pisząca te słowa Agnieszka Jarzębowska. Swoich ludzi na zlocie miały Warszawa, Jaworzno, Gdynia, Poznań, Sieradz, Zakopane, Suchowola, Piotrków Trybunalski, Legionowo, Sieradz.
Zadaniem kolejnych zjazdów, oprócz wizyt tu i ówdzie, była promocja kolejnych SAP-owskich antologii. Tym razem współautorzy (a było ich 87 z różnych zakątków świata) zmierzyli się z tytułowym tematem „Na krawędzi”. Każdy z obecnych na zlocie poetów sygnalnie zaprezentował utwór z tej antologii. Okazją do prezentacji była zarówno uroczysta gala w Domu Kultury Polskiej, jak i wizyty w polskich szkołach w Podbrzeziu, Mickunach, Aviżenie (lit. Avižieniai). Do gali przygotowywaliśmy się w gościnnym pokoju hotelowym pod okiem Dusi Stańczak. W szkołach trafiliśmy do klas i tu już według improwizowanej kolejności prezentowaliśmy swoje „co kto umie”, tudzież własną twórczość poetycką. Ogarnęliśmy wszystkie poziomy nauczania, lekcje przysporzyły wielu sympatycznych chwil, a także wielu wzruszeń, uśmiechu, wzajemnej życzliwości. Uczniowie mieli okazję zobaczyć i usłyszeć „żywego poetę/poetkę”, tym samym okazało się, że poeci istnieją nie tylko w podręcznikach. 😉
Dzieci i młodzież ze szkoły polskiej w Mickunach podbiły serca przybyłych na zlot perfekcyjną recytacją utworów Juliana Tuwima. „Lokomotywa”, „Ptasie radio”, „Słoń Trąbalski” bez jednej pomyłki i z cudowną interpretacją mogłyby służyć jako wzorzec, chwaleni za przygotowanie młodzieży do występu nauczyciele twierdzili, że mają wielu utalentowanych uczniów, w co nie wątpimy. Dodatkowo zaprezentowane umiejętności wokalne i repertuar wycisnęły niejedną łzę (m.in. „Powrócisz tu” z repertuaru Ireny Santor ze słowami Janusza Kondratowicza i muzyką Piotra Figla). Lekcja patriotyzmu nie ominęła i nas.
Witold Stawski zaznaczył swoją obecność na zlocie nie tylko podczas pobytu w szkołach i na gali, mieliśmy okazję uczestniczyć w jego autorskim „Zatrzymaniu”. I rzeczywiście jego piosenki i opowieści zatrzymały nas na chwilę w nieustannym biegu dokądś, gdzieś.
Podczas uroczystej gali był czas na wręczenie statuetek, kwiatów, powiedzenia paru ciepłych słów. Wystąpił kabaret „PÓŁ-SERIO” Dusi Stańczak z Warszawy i chór z Wileńszczyzny.
W turnieju jednego wiersza, który odbywał się pod hasłem „Miłość” wyłoniono laureatów: I miejsce – Witold Stawski, II miejsce – Olga Skomorowska, III miejsce ex aequo – Renata Batko i Daniela Polasik, wyróżnienia – Krystyna Gudel, Teresa Bachleda-Kominek. Wszyscy przybyli na zlot otrzymali pamiątkowe dyplomy uczestnictwa.
Drobne utrwalenie atmosfery zlotowej można prześledzić na załączonych fotografiach.
(pstryki z aparatu AJ)
(pstryki komórkowe AJ)
(okiem Agaty i Witolda Stawskich – wybór migawek, publikacja za zgodą autorów)
Bywa, że się dostaje upominek w postaci vouchera. Ma nie przepaść, więc trzeba wykorzystać. Nieprzywykła do korzystania z sanatoriów, zabiegów muskania, masowania, głaskania… wybrałam muskanie oka i ducha zwiedzaniem. I oto otworzył się przed nami hotel Podklasztorze. Bez żalu zrezygnowaliśmy z oferty zabiegów, oddając się zwiedzaniu sulejowskiego opactwa cystersów. Oto foto, warto.
Fredro wszędzie, w przedszkolu, w ogrodzie, na warsztatach, w szkole podstawowej.
Ogłoszony został konkurs literacko-plastyczny na limeryk o Sieradzu i ilustrację na kartkę. Powstały profesjonalne kartki – widokówki z zamieszczonymi na odwrocie limerykami. Udział wzięli uczniowie z podstawówek i szkół średnich.
laureaci konkursu literackiego na limeryk o Sieradzu z JURY i dyr. biblioteki powiatowej
XXXII Ogólnopolskie Literackie Spotkania Pokoleń należą do historii. Po trzech latach przerwy spowodowanych m.in. pandemią, udało się reaktywować imprezę w niezłym stylu. Zadbały o to organizatorki, miejscowi sponsorzy, a nade wszystko zaproszeni goście.
W niewielu tego typu imprezach dzieje się tak, że udział jest poprzedzony konkursem kwalifikującym do uczestnictwa. Przybyli na spotkanie poeci z całej Polski mogli uczestniczyć aż w 4 różnych warsztatach (trzech literackich i jednym recytatorskim – nazwiska prowadzących zob.plakat). Wszystkie bardzo przydatne i dające dystans do tworzonych tekstów. Pałac w Kobylnikach przez kilka dni tętnił poetyckim życiem, była uroczysta gala z wręczeniem nagród, koncertem, udziałem zaproszonych zacnych gości, okazjonalnym pokazem „Planety Kopernika”, koncertem pod Mysią Wieżą w Kruszwicy. Poeci odwiedzili okoliczne szkoły i przedszkola, było ognisko i zwiedzanie, wystawa portretów poetów, których już nie ma, rozmowy po świt. Wydano almanach pokonkursowy.
Zobaczyliśmy się ze starymi znajomymi, poznaliśmy nowych. Na bieżąco pojawiały się informacje na lokalnych stronach internetowych. Oprócz tomów poezji, cennych wrażeń i wskazówek zabraliśmy ze sobą specjalnie przygotowane koszulki z nadrukowanymi tytułami almanachów wydawanych w kolejnych latach i wizerunkiem pałacu a także drobiazgi wykonane przez seniorów.
Serdeczne gratulacje dla wszystkich, którzy przyczynili się do organizacji XXXII Ogólnopolskich Spotkań Pokoleń, uściski dla stale obecnych Magdaleny Jagiełłowicz i Krystyny Wulert. Sponsorzy mogą być dumni z dobrze spożytkowanych donacji.