na przełomie roku

Ukazały się publikacje z moim udziałem. Są fraszki w „POST SCRIPTUM”, w „Metaforze Współczesności” tłumaczenia z rosyjskiego, relacje z festiwali w Ukrainie i w Rumunii, pogodny wierszyk ortograficzny, recenzja, fotografia na okładce czyli trochę mnie jest. „Metafora Współczesności” to antologia różnych tekstów, na dodatek autorów z różnych zakątków świata i kraju współredagowana przeze mnie; w założeniu tematem miała być radość, a w rezultacie wyszły barwy życia, cóż… nie samą radością wypełniony współczesny czas.

internetowo

Po raz 15. znalazłam się w internetowej wersji czasopisma „Azahar”, tym razem króciutko 3 wersy – fraszka w tłumaczeniu Marka Marciniaka na język angielski, ale w zacnym gronie 950 poetów z 72 krajów. Co cieszy, także w galerii artystycznej znalazła się fotografia mojego autorstwa – Magnolia.

były 3 grudnia

VI Poetyckie Mikołajki odbyły się 3 grudnia w Centrum Informacji Kulturalnej w Sieradzu, impreza po raz kolejny zgromadziła grono sympatyków poezji i grupy Desant. Gościem online była Izabela Fietkiewicz-Paszek, która została przepytana przez Joannę Chachułę na okoliczność książki „Lipiec na Białorusi”. Tom ukazał się jako pokłosie wizyty Izy na ziemiach, z których zostali przesiedleni jej krewni. To było wzruszające spotkanie i dla samej bohaterki tej części imprezy, i dla słuchaczy. Druga część spotkania miała formę prezentacji twórczości grupy Desant, nie zabrakło akcentu muzycznego, przyjętego entuzjastycznie przez widownię. Młodej wykonawczyni Aleksandrze Paś wróżymy kolejne sukcesy. Miłym elementem były tradycyjnie drobne upominki – zestawy zakładek z (sygnalnymi) wierszami grupy, projekt graficzny przygotowała Paulina Zawieja, która była gospodynią spotkania. Wśród występujących były też Joanna Chachuła, Anna Baśnik, AJ (czyli ja 😉 ), Monika Milczarek, Magdalena Olejnik, Paulina Zawieja. Świąteczny nastrój udzielił się wszystkim, mimo niestety ciągle panującej pandemii.

konferencja

Nie sądziłam, że moje doświadczenie belferskie jeszcze się na coś przyda. Otóż zostałam zaproszona do udziału w międzynarodowej konferencji naukowej organizowanej przed College Pedagogiczny z Łucka. Mój skromny wkład polegał na przedstawieniu pomysłu na lekcję języka polskiego, ale równie dobrze mogła to być lekcja każdego ojczystego języka. Wystąpienie oceniono dobrze, wstydu nie było. Profesjonalizm pozostałych prelegentów należy ocenić wysoko zarówno pod względem merytorycznym, jak i zastosowaniem zdobyczy techniki w postaci prezentacji power point oraz ciekawym podejściem do tematu edukacji. W konferencji wzięło udział blisko 80 osób. Zaplanowano wydanie publikacji naukowej.

Noc poezji

Właściwie festiwal. Przed południem odbyły się spotkania w sieradzkich liceach, w których wzięły udział Joanna Chachuła i Magdalena Olejnik w Jagiellończyku, Adriana Jarosz i ja w Żeromskim. Spotkania interesujące i dla występujących, i dla młodzieży, było na poważnie i ze szczyptą humoru. Niestety fotograficznie słabo.

XI Noc Poezji i Muzyki po raz drugi zagościła w Teatrze Miejskim w Sieradzu. Przeważyły względy pandemiczne i praktyczne, bowiem scena i nagłośnienie sali odpowiednie, a przybysze rozmieszczeni w odległościach właściwych. Poeci wzięli udział w Turnieju jednego wiersza ocenianym przez znanego poetę i felietonistę Tomasza Jastruna, Adrianę Jarosz – szefową opolskiego oddziału ZLP i przeze mnie – jako przedstawicielkę miejscowego środowiska, a ściślej – grupy poetyckiej Desant, do której przylgnęłam na dobre. Wcześniej rozstrzygnięto konkurs recytatorski dla dorosłych i dla dzieci, młodzież licealna z Jagiellończyka wraz z nauczycielkami przedstawiła etiudę teatralną, odbyło się także spotkanie z gościem głównym Tomaszem Jastrunem prowadzone przez nieformalną szefową Desantu Joannę Chachułę. Przebieg spotkania w atmosferze nienadętej, gość czytał swoje wiersze, opowiadał o swojej niełatwej historii, o rodzinie, rodzicach, postaciach z życia literackiego znanych powszechnie. Nie zabrakło podpisywania książek, wielu z obecnych uszczęśliwionych zdobyciem autografów doczekało finiszu i wręczenia nagród w postaci pucharu starosty sieradzkiego, dyplomów i kwot pieniężnych. Noc Poezji i Muzyki nie mogła się odbyć bez akcentu muzycznego, którym był występ zespołu „Susz”, który przybył do Sieradza aż z Suwałk, a przedstawił muzyczne interpretacje wierszy Leśmiana i Cwietajewej. Oczywiście musiały być bisy, bo zespół podbił serca publiczności. Zainteresowani nabyli płyty. W przerwie ciepły posiłek, trzy znakomite zupy do wyboru, kawa, herbata, ciasta, pamiątkowe zdjęcie wszystkich „zamaskowanych” uczestników.

Później, zwyczajem poetyckich nocy, odbyło się małe after z udziałem zespołu i gościa głównego, które już w nieformalnej atmosferze rozmów o poezji i życiu, przy kolacji zorganizowanej z darów sponsorów miejscowych producentów żywności. Mnie przypadło w udziale siedzieć przy Tomaszu Jastrunie i wdać się w sympatyczną pogawędkę o tym i owym.

mini zjazd

Mini zjazd rodzinny z gałęzią, która się nie spotykała, odbył się 10 października w miejscu bardzo ciekawym – w dworze w Kalinowej – prototypie Strasznego dworu z Moniuszki, toteż nic dziwnego, że jego portret i instrument zajął szczególne miejsce w wyremontowanym przez nowych właścicieli zabytku. Zwiedziliśmy to miejsce, obejrzeliśmy drzewo genealogiczne, uzupełniliśmy niektóre brakujące gałązki i przystąpiliśmy do rozmów i konsumpcji. Stawili się członkowie rodziny z miejsc odległych i całkiem bliskich. 90-letni nestor rodu obecny. Obejrzeliśmy stare fotografie i zupełnie nowe, atmosfera była przyjemna, okoliczności przyrody sympatyczne. Kolejne spotkanie zaplanowane.