Archiwa autora: admin

we Wrocławiu

https://www.youtube.com/watch?v=_7b9H3CfH7g

fot.AJ

fot.AJ

fot.AJ

fot.AJ

jechałam na spotkanie Małgosi Hrycaj i Jacka Sojana. Okazało się, że występujących było co niemiara. Dzięki gościnnemu mikrofonowi klubu Pieśniarze mogli się zaprezentować różni artyści, również z innych krajów – Iranu, Węgier, Niemiec. Było wesoło, lirycznie, satyrycznie, muzycznie. Klimat, jaki lubię, do którego dorzuciłam parę swoich fraszek (zob.link)

foto organizatora

foto organizatora

 

interesująco o swoim kraju

spotkanie w bibliotece, fot .AJ

 

W sieradzkiej bibliotece powiatowej interesująco o Gruzji opowiadała Lali Dudek. To pierwsze z cyklu spotkań poświęcone historii Gruzji. Kolejne opowieści będą dotyczyły kulinariów.

fot.Piotr Andrzejak

fot.Piotr Andrzejak

fot.Piotr Andrzejak

sobotnie popołudnie

Sobotnie popołudnie, w marcu jak w garncu. Tym razem kilkustopniowy mróz. Wieje. W Białej Fabryce w Łodzi nieco cieplej, zwiedzamy wystawę prac Magdaleny Abakanowicz. Będzie druga część w czerwcu, teraz śledzimy jej drogę twórczą, oglądamy krótki filmik. Prace płaskie, przestrzenne, tych drugich więcej. Aż dziw bierze, że takimi olbrzymami zajmowała się słaba kobieta. Wchodzimy w świat Abakanów, niezwykły, nieco przygnębiający. Zajrzymy na kolejną wystawę, taki jest plan.

spotkanie z Leonardo

maszyna do badania zjawiska tarcia

rama do skręcania lin

śruba powietrzna, wyżej „spadochron”

samobieżny pojazd i inne fot. M.Olejnik

interaktywnie dla dzieci i dorosłych

maszyny latające

ścianka do fotografowania się na tle tła 😉

prezentacja multimedialna – notatki Leonardo

prezentacja multimedialna – notatki Leonardo

robot jak ryba

Jak to działa? – ptaki i maszyny

perpetuum mobile

pojazd samobieżny i dźwig obrotowy

maszyna do kopania kanałów i multimedialna prezentacja działania maszyny

fot. M.Olejnik

17 marca 2018 r. wybraliśmy się na wystawę prac Leonarda da Vinci. Tym razem nie obrazów, a modeli maszyn i urządzeń, a także notatek, multimedialnych prezentacji działania poszczególnych wynalazków, inspiracji. Nie zapomniano o zaprezentowaniu sylwetek polskich wynalazców kinematografu, kamizelki kuloodpornej, fotografii kolorowej (niezbyt znanych twórców, którzy nie opatentowali swoich prac i przez to świat o nich niewiele, bądź wcale nie wie…) Było nadzwyczaj interesująco. Zwiedzających sporo i dorosłych, i dzieci, dla wszystkich niezapomniane wrażenia.

Z okazji

Z okazji Dnia Kobiet zaproszono nas na spotkanie w miejscowości Nowa Wieś. Inicjatorem było tamtejsze PSL, kto by nie był, już sama prośba zapowiadała interesujące doznania. Poproszono o wiersze. Wybrały się 3 poetki; jedna z nich wymyśliła, że zamiast znanych i uznanych (tych każdy może sobie znaleźć w książkach, albo wygooglać) zaprezentują się lokalne postacie. Było lirycznie – Joanna Chachuła, Magdalena Olejnik i satyrycznie – ja. Słuchano z zaciekawieniem, komplementowano. W sumie, mimo wcześniejszych obaw, było całkiem miło.

foto organizatora

foto organizatora

foto organizatora

W Klubie Dziennikarzy „Pod Gruszką”

fot. Maria Kuczara

fot.Maria Kuczara

w pięknym wnętrzu Klubu Dziennikarzy „Pod Gruszą” zaprezentowała się grupa poetycka „Desant” z Sieradza (Joanna Chachuła, Monika Milczarek, Magdalena Olejnik) i ja jako przedstawicielka grupy „Anima”. Zapytano mnie: – gdzie jest grupa „Anima”, na co przyszło odpowiedzieć: – A ni ma…

Desantowcy stwierdzili, że z przyjemnością mnie adoptują. Tak więc zostałam oficjalnie, przy świadkach, adoptowana.

Szczególnie miłe było to, że zechcieli wystąpić razem z nami Paweł Ciesielski z Łodzi i Robert Marcinkowski z Krakowa. Całość prowadził niezawodny Jacek Sojan. Odbiór tekstów i występów bardów był niezwykle sympatyczny, na widowni przemiłe grono artystów i „zwykłych” zjadaczy poetyckiego słowa. Później spotkanie przerodziło się w ciekawe after ze śpiewem, biesiadą i cudną atmosferą, dla której warto było być razem, to ważne, że razem.

Następnego dnia w mroźny poranek spacer po Krakowie i oczywiście wizyta u smoka. Wisła zamarznięta, przechodniów i turystów jeszcze niewielu. Zrobiliśmy parę zdjęć i w drogę. Mimo ujemnej temperatury -16st.C bukiet róż, który otrzymałam po wieczorze, przetrwał podróż i pięknie się zaprezentował już w domowych pieleszach.

fot.AJ

fot.AJ

fot.AJ

fot.AJ

fot.AJ

miły wieczór

Łódzki Teatr Muzyczny. Oczywiście respektujemy zalecenie – nie fotografować, nie filmować, choć byłoby warto. Muzyka, taniec, cudowna choreografia, śpiew, stroje, energia, brawa na stojąco. Na zakończenie koncertu – „Niech żyje bal…”