Archiwa autora: admin

do Łodzi… nie na żarty…

 

Na stronie wydarzenia napisano:

Gościem specjalnym będzie AGNIESZKA JARZĘBOWSKA, poetka z Sieradza, członkini Koła Literackiego Anima. Przeczyta wiersze z dwóch nowych tomików: „Piąta pora roku” i „Nie ma żartów”, opowie o swych fascynacjach i inspiracjach, wraz z Autorką odbędziemy magiczną podróż do Sieradza, na Litwę, do Anglii… Będą też muzyczne niespodzianki! Przyjdźcie, przyjedźcie, przylećcie!!! Naprawdę warto!!!
Gospodarze Wieczoru: Paweł Ciesielski i Dariusz Staniszewski.

niespodzianka

Czasem człowiek bywa zaskoczony i to bardzo. Co tu dużo mówić.

Jak to się stało, nie wiem, ale czytać umiem. Chyba mnie wzrok nie myli.

Agnieszka Jarzębowska, za miłość do Sieradza, którą przekuwa w wiersze oraz za liczne nagrody otrzymane w 2017 roku (CK.222) 7głosów SMS pod nr 72355 o treści CK.222

http://www.dzienniklodzki.pl/plebiscyt/czlowiek-roku/a/czlowiek-roku-2017-powiat-sieradzki-aktualne-wyniki-w-glosowaniu-na-czlowieka-roku-2017,12842597/

lesie nasz…

spacer po Krakowie

Kraków ma wiele uroku o każdej porze. Zaczarował mnie już dawno, chodzę, zwiedzam, zaglądam do teatru. Przejażdżka dorożką ostatnio bardzo podrożała, ale i tak chętnych jest wielu. Mim – pisarz grodzki – na Grodzkiej zadomowił się na stałe. Przed kościołem Piotra i Pawła Andy Grabowski z wiolonczelą, jest też sopranistka o czystym, dźwięcznym głosie, w rynku gitarzyści. Do ulicznych grajków mam słabość, choć wielu z nich to prawdziwi artyści i w zasadzie miano „grajka” to kiepskie określenie. Magii dodaje światło, teraz świąteczne, ale księżyc dokłada starań, aby było jeszcze piękniej, bardziej nostalgicznie. Gwarno, wielojęzyczny i wielopokoleniowy tłum przemieszcza się w różne strony. Dość ciepło, jak na tę porę roku, kilka stopni powyżej zera.

muzeum 30 grudnia 2017, Kraków

Odwiedziliśmy Muzeum Józefa Czapskiego. Niezwykły człowiek, niezwykłe muzeum. Oprócz wielu eksponatów, obrazów, plansz znajduje się tam odwzorowany w skali 1:1 pokoik artysty z Maisons-Laffitte, w którym mieszkał przez ponad 40 lat,  „przeniesiony” z Francji wraz z całym oryginalnym wyposażeniem: meblami, księgozbiorem, pamiątkami, a nawet jak się dowiedzieliśmy, drzwiami i oknami. Pokoik – to dobre słowo, bowiem pomieszczenie jest naprawdę malutkie, ma jednak swój klimat, który warto poczuć. Książki, biurko, łóżko w kącie, gazety, pędzle oddzielone zaledwie niewielką szybką dają wrażenie, że na chwilę staliśmy się jego gośćmi. Wcześniej materiały filmowe, interaktywne tablice, dzienniki wypełnione drobnym pismem, prawie nieczytelnym, okraszone rysunkami – wszystko to daje powód do refleksji nad historią, nami samymi, chciałoby się powiedzieć – takich ludzi nie ma. A jednak byli…