Archiwum kategorii: ptaki

w gałęziach

Od czasu do czasu przewinie się jakiś ptak, gdzieś usłyszy się odgłosy… ale to nie to samo, co wiosną, latem, czy choćby jesienią.

Sikorki przemieszczają się z gałązki na gałązkę bardzo zwinnie.

sroki utrzymują się na gałęziach nieco dłużej… a osiedlowe gawrony, kawki i jakie tam jeszcze mają swoje ulubione miejsca i nie tracą energii na latanie to tu, to tam.

Niestety szybko robi się ciemno…

blisko

Całkiem blisko rośnie kilka drzew, na jednym z nich często siadają sikorki bogatki. Podobno są największe pośród europejskich sikor i należą do wróblowatych. Nieco skaczą po gałązkach, coś pogryzają, są bardzo szybkie i zwinne, toteż złapanie ich w obiektyw wcale nie jest takie proste. Najpierw trzeba je usłyszeć, wypatrzyć a dopiero później łapać w obiektyw.

niedzielnie (Siedlątkowo)

Pogoda w niedzielę była bardzo piękna, zupełnie nielistopadowa. Okazja do wyruszenia w niedaleką podróż i spacer. Tym razem dotarliśmy do Siedlątkowa. Maleńki kościółek (podobno najmniejsza parafia w Polsce) znajdujący się w lekkiej depresji, kapliczka i otoczenie zbiornika Jeziorsko okazały się wdzięcznym obiektem dla obiektywu. Udało się złapać nieco promieni słońca i trzeba było wracać.

zbiornik Jeziorsko

okoliczne gospodarstwa z ptactwem domowym i belami słomy

i klucz dzikich gęsi, znak jesieni.

sobotnio

Pretekstem do każdego spaceru od jakiegoś czasu jest łapanie świeżego powietrza po siedzeniu w murach, ale i złapanie w obiektyw jakiegoś ptaszka. Zaczęło się od osiedlowych, które zasiadły na pobliskiej brzozie. Kontrast między kolorem ich piór a złotem liści dał całkiem ciekawy efekt.

Możliwe, że i za miastem da się wyłowić ciekawe kadry. Niestety pogoda bardzo się popsuła i w miejscu, gdzie zwykle stacjonowały ciekawe okazy ptasiego towarzystwa złapał nas deszcz, przeczekaliśmy go i udaliśmy się w inne miejsce, także czasem przez nas odwiedzane. Mżawka jeszcze się utrzymywała, więc aparat schowałam pod kurtkę, bez większej nadziei, że coś się ciekawego wytropi. Jesień w listopadzie daje jednak nieco koloru i parę ujęć można pokazać.

dwa na „sz”

Szpak dostojny, elegancki, z zadartym do góry dziobem albo rozglądający się na boki, w swoim stroju przypominającym frak. Odzywa się z rzadka. Szczygieł malutki, kolorowy, ruchliwy, śpiewa cienkim głosikiem, ach pięknie, przypomina malutką rybkę, porusza się jakby tańczył. Obaj na górnych gałęziach tego samego drzewa.

na gałązce

Na gałązce modrzewia siedział ptak, maleńki szczygieł. Przyglądałam mu się przez kilkanaście minut, przysłuchując się jego szczebiotowi, który wcale nie był bardzo cichutki. Bardzo przyjemny dla ucha. Podziwiałam zwinność ptaszka, raz po raz naciskając spust migawki.

a w innym miejscu miasta, gdzieś na osiedlu zainstalował się inny, dużo większy i mniej kolorowy, za to głośniejszy ptak, a właściwie myślę, że to była ona – pani kosowa, ale mogę się mylić.