Archiwum kategorii: ptaki

Jeziorsko pierwszomajowo

Pogoda była piękna, spacerowa. Udało się pozałatwiać sprawy domowo-obiadowe i ruszyliśmy na bezkrwawe łowy, a udało się nad wyraz pięknie w porównaniu do dnia wcześniejszego, kiedy to ptactwo usadowiło się w perspektywie niefotograficznej. Tym razem brodźce dały się podglądać z niewielkiej odległości, na chwilę usiadł w pobliżu trznadel i ruchliwe pliszki szare. Łabędzie też dały się pofotografować w pięknych pozach. Mewy i rybitwy krążyły, a z daleka, daleka widać było stado żurawi, które zostały poderwane do lotu przez krążący nad zalewem samolot.

Dla porównania fotografie z 30 kwietnia (właściwie dokumentacyjnie). Kapturka, kormorany, łabędzie, pliszka, mewa i jeszcze… Część fotografii zrobione z tamy na Warcie.

gęsi i…

Niedzielne przedpołudnie upłynęło na podglądaniu gęsi parę kilometrów za Wartą, gęgawy pływały licznym stadkiem na śródpolnym stawie, a może starorzeczu. Później wzbiły się w powietrze i zataczając koło, wylądowały na pobliskich łąkach. Nie przeszkadzało im zimno ani wiatr. Potrafią zresztą znieść o wiele niższe temperatury niż dzisiejsza – kilka stopni powyżej zera, to tylko my zmarzluchy odbyliśmy przechadzkę pobliskim wałem i umknęliśmy do samochodu, po drodze mijając młodego fotografa z ogromnym aparatem, a raczej obiektywem i statywem, przy którym mój wydawał się ledwie aparacikiem, a statywu przecież nie mam. Obok nas przeszedł jakiś mężczyzna z psem groźnej rasy, psisko zostało przytrzymane przez właściciela jedynie na krótki moment, kiedy się mijaliśmy.

Po zrzuceniu zdjęć na komputer okazało się, że w obiektywie zmieściło się też kilka cyranek zwyczajnych. Były też kaczki krzyżówki i łabędzie nieme, ale te nie budzą większych emocji, trafiały się już lepsze ujęcia tych ptaków.

ptasio w parku

22 marca 2022 przedwieczorną porą wybraliśmy się na spacer do parku im. Mickiewicza. Spacerowiczów sporo, spotkaliśmy grupę wędrujących z kijkami, posłuchaliśmy ptasich treli, udało się złapać w obiektyw sikorki bogatki, drozdy, kosy, zięby. Były też szpaki, ale zrobiło się późno i na fotografii zostały tylko czarne kleksy.