Archiwum autora: admin

był zlot

Zlot poetów zwykle odbywający się pod koniec lipca w Łodzi miał się w ogóle nie odbyć, jednak za sprawą Teatru Improwizacji TADAM, Fundacji Teatr na Głowie i łódzkiego oddziału ZLP, a właściwie szefowej oddziału Małgorzaty Skwarek-Gałęskiej i aktora-poety Wojciecha Hübnera zlotowicze spotkali się online na ponad 2 godziny i 72 wiersze oraz parę piosenek. Poeci czytali, słuchali, śpiewali, choć nie obyło się bez kłopotów technicznych, wskutek czego niektórzy załapali się na czytanie wierszy przez aktorów z teatru TADAM. Tekst, który miał nawiązywać do zlotowego hasła „Drogi, dróżki, bezdroża”, czytałam sama. Zostało nagranie w chmurze, będzie wydany almanach.

Katarzyna Żak

Azahar 105

Kolejny numer magazynu literackiego „Azahar” z moim skromnym udziałem. Na 285 stronach 821 poetów z 66 krajów, a wszystko za sprawą redaktora Jose Luisa Rubio Zarzueli i tłumaczy. W galerii artystycznej jedno moje zdjęcie z Aten wykonane w styczniu 2020.

„Klucz do światła”

„Klucz do światła” – to tytuł almanachu bułgarskiego festiwalu „Duchowość bez granic”. W tym roku festiwal odbył się online, ale poprzednie wspominam z rozrzewnieniem. To już kolejna antologia z moim udziałem, tym razem umieszczono w niej 3 wiersze przetłumaczone na język bułgarski przez znakomitą Teresę Moszczyńską-Lazarową, która z festiwalem jest związana od kilku jego edycji.

Redaktorem wydania jest Rozalia Aleksandrowa szefowa festiwalu i inspiratorka całego przedsięwzięcia. To szczęście czuć bliskość takiego dobrego ducha poezji i poetów, jakim jest Rozalia Aleksandrowa. Na 248 stronach zmieściło się po kilka wierszy ponad 80 autorów z 12 krajów, wśród których oprócz Bułgarów najliczniej reprezentowaną grupą są Polacy. Oprócz Teresy i Rozalii tłumaczeniami na bułgarski zajęli się Łyczezar Seljaszki, Dymitr Christow, Ani Petrowa, Natalia Aleksandrowa, Emilia Kulinska. Piękne ilustracje i okładkę zaprojektował artysta malarz Asparuch Srbow.

Wielu autorów miałam okazję poznać i posłuchać ich wierszy podczas poprzednich pobytów w Plovdiv, festiwalu w Londynie i Czechowicach-Dziedzicach.

Niektórym osobom się wydaje, że skoro bułgarski używa cyrylicy, to musi być podobny do rosyjskiego, zrozumiały dla osób znających rosyjski. Nic bardziej mylnego, warto poznawać tę interesującą poezję, słuchać brzmienia języka i cieszyć się z przekładów.

Zarówno całemu festiwalowi jak i almanachowi przyświeca idea braterstwa w słowie, przyjaźni, miłości, światła, dobroci, człowieczeństwa, i to jest piękne.