jubileusz

10 lat łódzkiej „Kameny”, dostałam zaproszenie, pojechałam, pstryknęłam foty, porozmawiałam ze znajomymi poetami. Zawsze mnie poruszają takie wydarzenia. Wielki plus dla szefa „Kameny” Stanisława Średzińskiego, który pamiętał o ludziach współpracujących z pismem i fundacją. Były pamiątkowe dyplomy i statuetki. Było muzycznie, lirycznie i satyrycznie. Impreza zaczęła się i zakończyła w zapowiadanym czasie, rzadko się zdarza taka celność w ustalaniu ram czasowych.