Archiwa kategorii: zdjęcia

Belozem – miejsce magiczne

Najpierw zobaczyliśmy przez okno budynki, na których gniazdowały bociany. Widok niezwykły choćby z tego powodu, że na szkole, wielu budynkach w wiosce, a nawet na cerkwi były bocianie gniazda a w nich i obok nich bociany, bociany, bociany. Co roku mają swój festiwal.


.Później zauroczyła nas galeria i jej właściciel Ganu Ganev, który już na nas czekał, przywitał się z przybyłymi podając rękę, bądź obejmując tych, których poznał wcześniej.

W galerii mieliśmy usłyszeć koncert na tuby tybetańskie, wystąpiła niesamowita, porywająca Mihaella Stoikova i wirtuoz gitary – Samuil Gelev mężczyzna o urodzie Antonio Banderasa. Ach, jakie to było przeżycie… Były tańce, śmiech, dyskusje na tematy poważne i mniej. Radość bycia ze sobą w wielu obudziła chęć przyjazdu jeszcze raz, i jeszcze raz, o ile czas i życie pozwolą.

Z kolei przyszedł czas na czytanie wierszy. Gdzie kto stał, siedział stąd prezentował swoją twórczość. Sygnał dawała nieoceniona Rozalia Aleksandrowa – organizatorka festiwalu poezji „Duchowość bez granic”. Wystąpiła poznana wcześniej Tatyana Yotova – poetka, bardka, która podbiła nasze serca swoimi piosenkami, jedna z nich śpiewana wielokrotnie, stała się hymnem festiwalu.

w zieloność

Majowa zieleń nie równa się żadnej innej, świeża, soczysta. Przy słonecznej pogodzie spacer jest samą przyjemnością, a uwiecznianie tej zieloności prawie obowiązek. Bzy już przekwitają, ale kwitną kasztany, buldeneże i masa innych roślin – drzew, krzewów, ogrodowych, polnych. Niektóre przywodzą na myśl dzieciństwo, inne są nowością w krajobrazie…

Ma swoje lata

Most na rzece Warcie ma 40 lat, dziś – 2 maja 2019 – obchodzi urodziny. Pamiętam jego poprzednika – most pontonowy, po którym chodziło się nad rzekę, plażowało na kawałku kocyka, albo po prostu na piasku, bądź trawie. Co odważniejsi chłopcy skakali z wysokiego brzegu do wody, inni pływali uważając, by nie wpaść w wiry. Pewnie gdzieś w szufladzie mam jeszcze czarno-białe fotografie… Dziś wszystko jest uporządkowane, zagospodarowane, widokówkowe. Most przybrał odświętny wygląd.

miejsca, do których wracać

W 2012 ruszyliśmy w 3 samochody na południe Europy, nieco pozwiedzaliśmy, odpoczęliśmy, skosztowaliśmy miejscowej kuchni. Gdyby to było możliwe, powtórzyłabym podróż jeszcze raz.

Mostar
Mostar

Kotor
Kotor
Kotor
Kotor
Kotor
Kotor
Kotor 2012,
(Ile historii z historii umknęło? Anioły blakną, herby kruszeją, turyści patrzą pod nogi albo przed siebie, uliczny grajek łapie grosze do kapelusza. Wśród takich murów poczuć się staro?)

klimatycznie

Zachód słońca na klifie, koncert bułgarskiego barda w wiejskim kościółku, parę wierszy. Było dobrze.