Zima i oczywiście ptactwo, kosy, gawrony, sikorki, żurawie, łabędzie, grubodzioby, kormorany… Jedne dokarmiane, inne karmią się same. Obserwowanie ich – frajda. Po raz pierwszy sfotografowałam jemiołuszki, fajne uczucie. A to tylko dwa spacery i parę spojrzeń za okno.
















































































































































































































































