Aż trudno uwierzyć, że minęło 9 lat od ostatniego pobytu w Wilnie. Ciekawe, jak się zmieniło…
będę
ptasio
pohasać w dmuchawcach…
w antologii
balkon został ukwiecony
ulice i uliczki, tu i tam w Krakowie
krakowska wiosna
jeszcze o spotkaniu w Krakowie
Udało się, to delikatnie powiedziane. Piękne reakcje gości to chyba nie tylko kurtuazyjne deklaracje zadowolenia z wieczoru, który trwał od godz 17 00 do późnych godzin nocnych. Wystąpiły razem ze mną Maria Duszka, Birutė Jonuškaitė, Jarek Kąkol i Sebastian Adamczewski. Wspierali nas prowadzący spotkanie – Jacek Sojan i Anna Kasperek, a goście przybyli ze Szczecina, spod Opola, z Zabrza, Skwierzyny, Sieradza, Żarek, Krupskiego Młyna, Nowego Sącza i oczywiście z Krakowa, hm… może jeszcze nie wymieniłam jakiegoś miejsca.
Birutė Jonuškaitė (1959 r.) jest Litwinką urodzoną i wychowaną w Polsce. Ukończyła dziennikarstwo na Uniwersytecie Wileńskim. Od 2003 r. pełni funkcję wiceprezesa Związku Pisarzy Litwy. Pisze wiersze, powieści i opowiadania. Przełożyła na język litewski kilkanaście polskich powieści, m.in.: „Lalę” Jacka Dehnela, „Włoskie szpilki” Magdaleny Tulli i „Widmokrąg” Wojciecha Kuczoka, a także poezję Czesława Miłosza, Wisławy Szymborskiej i Tadeusza Różewicza.
Jej twórczość została przetłumaczona na język angielski, polski, gruziński, rosyjski, niemiecki, hiszpański, francuski, słowacki, słoweński i chorwacki.
Wiersze i opowiadania pisane w języku polskim publikowała m. in. w czasopismach „Dekada Literacka“, „Akcent“ i „Topos“.
Jest laureatką wielu nagród, m. in.:
– Premiera Litwy za wybitne osiągnięcia w dziedzinie literatury
– Ministra Kultury Litwy za twórczość publicystyczną w dziedzinie kultury,
– im.Witolda Hulewicza za pracę na rzecz zbliżenia kultury polskiej i litewskiej.
Ponadto pięciokrotnie otrzymała w swoim kraju nagrodę za najlepszy utwór prozatorski roku.
O Marii Duszce najlepiej poczytać na jej stronie internetowej, a Jarka Kąkola i Sebastiana Adamczewskiego najlepiej posłuchać. Na żywo brzmią świetnie, kupują publiczność od pierwszej nutki.
Podczas spotkania czytałyśmy z Marią po kilka tekstów po polsku, następnie Birutė czytała je po litewsku. Goście mieli rzadką okazję usłyszeć ten piękny język na żywo.






























































































