Jak co roku robię parę kartek wykorzystując zdjęcia aktualnie posadzonych na balkonie kwiatów.
Życzę dobrych Świąt, chociaż niektórzy (gdzieś tam)popracowali nad tym, aby radość nie była pełna.



Jak co roku robię parę kartek wykorzystując zdjęcia aktualnie posadzonych na balkonie kwiatów.
Życzę dobrych Świąt, chociaż niektórzy (gdzieś tam)popracowali nad tym, aby radość nie była pełna.














Ponad 60 prywatnych właścicieli obrazów Kasjana Farbisza udostępniło je na wystawę, podczas wernisażu sieradzkie BWA pękało w szwach. Wśród eksponowanych prac artysty znalazły się także wycinki z gazet, zdjęcia, a także niedokończony obraz i fragmenty wyposażenia pracowni malarza. Zaprezentowano również wydawnictwo albumowe.
wernisaż
Andrzej Brzegowy – urodzony kiedyś tam
Izabela Kita – urodzona kiedyś później
urodzeni z natury
mają
wspólne pole widzenia
dla oglądających – dużo wody i ptaków
na podłodze w galerii performance
– człowiek
któremu głowa i stopy wystają z trocin
po ostatniej wycince lasu

fot. Piotr Andrzejak






Nie przepadam za imprezami masowymi, dlatego spacer przypadł na czas przed oficjalnym rozpoczęciem. Jak to bywa i dozbroić się, i rybkę smaczną wędzoną kupić można. Nieco sentymentu do starych zabawek także się odezwało.
Skansen odwiedzony, ogródek też.

Na moim balkonie w niezapominajkach uwił sobie gniazdo kos. Jego pracowitemu dziobkowi zajęło to zaledwie dwa dni. Zaczęło się od paru suchych źdźbeł trawy. Zanim się zorientowałam, co to za bałagan w kwiatkach i pomyślałam, kiedy będę miała czas posprzątać, konstrukcja gniazda była gotowa, a i sam budowniczy się ujawnił. Minęło parę godzin i ścianki zostały wylepione mokrym błotem. Teraz nie miałam serca usuwać dzieła. Zaczęłam się zastanawiać tylko, czy nie zrobi tego za mnie jakiś gołąb, których na osiedlu co niemiara. Niedługo poczekałam, a w gnieździe pojawiło się jajeczko. Niebieskie. Nie wiedziałam, ze jajka kosa są tego koloru. Kos już siedzi w swoim gniazdku, a ja czekam, kiedy spokojnie będę mogła wyjść na balkon.



Moje aparaty fotograficzne rozjechały się po świecie, został mi tylko stareńki (jak na sprzęt foto) Canon PowerShot A710IS na zdychającej baterii, ale coś mi się udało uwiecznić.
A kartka świąteczna? Do wyboru 🙂