antologia, a w niej parę moich fraszek

antologia, a w niej parę moich fraszek

Z cyklu – jam tam… 😉
Kolejna antologia wydana na Florydzie, tym razem po polsku, w doborowym towarzystwie kilka moich tekstów poświęconych tym, którzy odeszli…

***
maki lubią nasypy kolejowe obsiadają je odmierzają kilometry
przyglądają się torom podglądają podróżnych w oknach
ogrodowe hodowlane zagarniają słońce do płatków
nadymają się niczym baloniki
leśne drobinki chwieją się na powyginanych wiotkich nóżkach
podpatrują sarny i zające biesiadują z poziomkami
polne maki w towarzystwie chabrów i rumianków
czekają na zaproszenie płócien i obiektywów
we Włoszech maki wiążą kwiecień z majem w ruinach starożytnych budowli
lub wędrują Via Apia z dziką orchideą
niegdyś zakwitły na obrusie wyszywanym ręką mojej matki
nigdy nie dokończonym
tu maki tam maki ówdzie maki
a tylko te jedne jedyne zamknięte w wyciągniętej do mnie piąstce dziecka
mają kształt serca

Dziś wybrałam się do Łodzi do studia RetSat TV i próbowałam w telegraficznym skrócie opowiedzieć o książkach poetyckich, które się ostatnio ukazały, o poetach, o współpracy z malarzami, o jubileuszu 15-lecia Koła Literackiego Anima. Zacytowałam parę fraszek.
Rozmowa z Moniką Sawicką nie stresuje zbyt mocno, pani redaktor bowiem „rozgaduje” swoich gości i dopiero po paru minutach następuje właściwe nagranie. Nie ma też oporów, aby wykonać wspólne zdjęcie. Fotkę robi zwykle kamerzysta, choć parę selfie wykonała sama pani Sawicka, jest więc pamiątka i miłe wspomnienie sympatycznej rozmowy w audycji „Kanapa Literacka”.
