W 2012 ruszyliśmy w 3 samochody na południe Europy, nieco pozwiedzaliśmy, odpoczęliśmy, skosztowaliśmy miejscowej kuchni. Gdyby to było możliwe, powtórzyłabym podróż jeszcze raz.









(Ile historii z historii umknęło? Anioły blakną, herby kruszeją, turyści patrzą pod nogi albo przed siebie, uliczny grajek łapie grosze do kapelusza. Wśród takich murów poczuć się staro?)
