od ogółu do szczegółu

dzisiejsze robótki mrozu, chyba warto było im się przyjrzeć z bliska

było w KIJ-u ale nie ‚kijowo”

Wieczór autorski „NIE NA ŻARTY” w łódzkim KIJ-u (Klub & Coctail Bar) udał się na „ochy” i „achy”, a to wszystko za sprawą udziału znakomitych muzyków i cudownej publiczności. Wystąpili: Zespół H’ernest z Pawłem Ciesielskim na czele plus cudowni Ania Marysia Tarasiewicz, Ignacy Baumberg i Marek Czmochowski,  Janusz Kurowski, Kasia i Ryszard Włastowscy, Katarzyna Chmiel i Piotr Kulpa czyli „Biuro Tłumaczeń” z Bełchatowa, Marek Czmochowski ze znakomitymi  eufonistą Damianem Szetlakiem i tubistą Michałem Maciuszkiem, Małgorzata Skwarek-Gałęska i Ryszard Krauze; wieczór prowadził Zdzisław Wegenko. Frekwencja była spora, byłaby jeszcze większa, gdyby ktoś zamiast do Łodzi nie wybrał się na spotkanie do… Sieradza…

Na zakończenie kwiatki i czekoladki oraz gratulacje, no i słowa jednego z uczestników spotkania: „niech się inteligencja spotyka, dopóki jej całkiem nie rozgonią…”

fot.Michał Polit

 

tłumaczenie na niderlandzki

Agnieszka Jarzębowska (geb. 1959 in Sieradz), een afgestudeerde aan de Universiteit van Lodz, een lid van Koło Literackie ‘Anima’ (de Literaire Kring ‘Anima’) en Nieformalna Grupa ‘Poeci po Godzinach’ (de Informele Groep ‘Dichters na het Werk’), een erelid van Janowski Klub Literacki (de Literatuurclub in Janow Podlaski). Haar teksten werden vertaald in het Engels, Servisch, Duits, Litouws, Slowaaks, Bulgaars, Italiaans en Zweeds. Ze debuteerde in ‘Dziennik Akademicki’ (‘Het Academische Dagboek’) in 1981. Ze publiceerde vier epigrambundels en vier gedichtenbundels. Ze werd in literaire competities beloond. Ze nam deel aan verschillende literaire evenementen en festivals in Polen, Bulgarije, Groot-Brittannië, Litouwen. Voor haar werk en sociaal activiteit werd ze beloond met de Medaille van De Commissie van Nationaal Onderwijs.

Agnieszka Jarzębowska – (ur. 1959 r. w Sieradzu), absolwentka UŁ, członek Koła Literackiego „Anima” i Nieformalnej Grupy „Poeci Po Godzinach”, honorowy członek Janowskiego Klubu Literackiego. Przekładana na język angielski, serbski, niemiecki, litewski, słowacki, bułgarski, włoski i szwedzki. Debiut w Dzienniku Akademickim w 1981r. Wydała 4 tomiki fraszek i 4 tomiki wierszy. Nagradzana w konkursach literackich, uczestniczka imprez literackich i festiwali w Polsce, w Bułgarii, w Wielkiej Brytanii, na Litwie. Za pracę zawodową i społeczną nagrodzona Medalem Komisji Edukacji Narodowej.

 

tłumaczenie na niderlandzki: Marta Jarzębowska

 

dichters

dichters

– overgevoelige rare wezens

zwak genoeg om te lijden

sterk genoeg

om aan de wereld

erover te vertellen

 

poeci

poeci
– nadwrażliwe dziwne istoty
na tyle słabe by cierpieć
na tyle mocne
by opowiedzieć o tym
światu

 

 

***

de plaats achter de komma

alles

is de kwestie van de plaats achter de komma

ik dacht

wiskunde

niet

– dat is filosofie

zei hij

neem een zin

en schrijf hij tweemaal op

zettend de komma

op twee verschillende plaatsen

‘liefhebben mag niet,

doden’

‘liefhebben mag,

niet doden’

geschiedenis

zette de komma

vele malen

op een andere plek

 

miejsce po przecinku

wszystko
jest kwestią miejsca po przecinku
pomyślałam
matematyka
nie
– to filozofia
odrzekł
weź zdanie
i zapisz je dwukrotnie
stawiając przecinek
w dwu różnych miejscach
„kochać nie,
wolno zabić”
„kochać,
nie wolno zabić”
historia
wiele razy
przestawiała przecinek

 

***

ik bewonder de handen

werkzaam en mooi

met blauwe aderlinten

ze zijn zoals het leven

zorgeloos toen jong

oud vermoeid

met vijf vingers van gevoel

vijf kussen van zorg

 

***
podziwiam dłonie
pracowite i piękne
z błękitnymi wstążkami żył
są jak życie
beztroskie gdy młode
stare zmęczone
z pięcioma palcami dotyku
pięcioma  pocałunkami  troski

 

***

ik verlang naar de tijd

als ik vertrek

naar het land

waar niemand

er TEGEN zal zijn

 

***

 

tęsknię do czasu
kiedy odjadę
w krainę
gdzie nikt
nie będzie PRZECIW

 

***

ik zal duizend jaar afwachten en ik zal in andere wereld leven

zonder onnodige culten

en ik zal liefhebben tegen koude wanden

tegen koude mensen

ik zal

de warmte

uit de bloemen halen

ik zal duizend jaar wachten

vol van menselijke haat

***

odczekam tysiąc lat i będę żyła w innym świecie
bez niepotrzebnych kultów
i będę kochać przeciw zimnym ścianom
przeciw zimnym ludziom
będę czerpać
ciepło
z kwiatów
przeczekam tysiąc lat
ludzkiej nienawiści
Moskwa 1980

 

***

men mag niet te veel eisen

maar ik eis toch niet

zo veel

jouw aanwezigheid

goedkope bos bloemen

en een seizoen

laten we zeggen de lente

het is genoeg

 

***

nie można wymagać zbyt wiele
lecz przecież ja nie wymagam
tak dużo
wystarczy mi twoja obecność
taniutki bukiet kwiatów
i jakaś pora roku
powiedzmy – wiosna

 

***

probeer mij te vinden

terug te vinden in de mechanismen van de werkelijkheid

in tandwielen van de versnelde tijd

waar elke minut

gewicht in leven waard is

waar elke zon

nog één menselijk verstand

ouder is

 

***

spróbuj mnie znaleźć
odszukać w mechanizmach codzienności
w trybach przyspieszonego czasu

gdzie każda minuta
na wagę życia

gdzie każde słońce
starsze o jeszcze jeden
nierozsądek człowieka

 

***

op een kerkhof

op een klein bankje

zit een gezin

ze knuffelen elkaar

naast hen

op een graf

een boeket

levende gele tulpen

nu

– de enige vorm

van het aardse contact

 

***

na cmentarzu
na maleńkiej ławeczce
siedzi rodzina

wszyscy poprzytulani do siebie

obok
na grobie
wiązanka
z żywych żółtych tulipanów
poprzetykanych mchem

teraz
– jedyna forma
ziemskiego kontaktu

***

Over het concert van Hopkinson Smith

(op festival ‘Muziek in oude Sieradz’)

een beroemd luitist kwam en speelde

de bewoners van Sieradz hebben aan de muziek gehecht

en lieten hun gedachten vloeien

in de tijd van renaissance

fantasie

hoofse dansen

op snaren

doorkruisten ze het oude Europa

en bleven aandachtig luisterend tot de vermoeidheid van de meestersvingers

en de heilige Ursula

wandelend

door de kloostergangen

pakte een paar noten met haar heldere hand

en nam naar de hemel mee

 

***
O koncercie Hopkinsona Smitha
(na festiwalu „Muzyka w dawnym Sieradzu”)

przyjechał lutnista sławny i zagrał
przylgnęli sieradzanie do muzyki
i dali popłynąć myślom
w czas renesansu
fantazji
dworskich pląsów
na strunach
przemierzyli dawną Europę
i trwali w zasłuchaniu aż do zmęczenia palców mistrza
a święta Urszula
przechadzając się tylko
po krużgankach klasztoru
świetlistą dłonią schwyciła parę nut
i zabrała prosto do nieba

 

***

je wachtte mijn droom af

je moest zelf

tegen me iets belangrijks zeggen

ik sperde mijn ogen open

ik hoorde

de belangrijkste voor je

deze dag

goedemorgen

 

***
odczekałeś mój sen
musiałeś sam
powiedzieć mi coś ważnego
otworzyłam oczy
usłyszałam
najważniejsze dla ciebie
w tym dniu
dzień dobry

 

***

voor mijn man

ik hing de glimlachen op

aan een draad

gevlochten van

schittering van jouw ogen

– de mooiere kant van het leven

 

***

          mojemu mężowi

porozwieszałam uśmiechy
na nitce
splecionej
z blasku twoich oczu
– piękniejszej strony życia

 

do Łodzi… nie na żarty…

 

Na stronie wydarzenia napisano:

Gościem specjalnym będzie AGNIESZKA JARZĘBOWSKA, poetka z Sieradza, członkini Koła Literackiego Anima. Przeczyta wiersze z dwóch nowych tomików: „Piąta pora roku” i „Nie ma żartów”, opowie o swych fascynacjach i inspiracjach, wraz z Autorką odbędziemy magiczną podróż do Sieradza, na Litwę, do Anglii… Będą też muzyczne niespodzianki! Przyjdźcie, przyjedźcie, przylećcie!!! Naprawdę warto!!!
Gospodarze Wieczoru: Paweł Ciesielski i Dariusz Staniszewski.

niespodzianka

Czasem człowiek bywa zaskoczony i to bardzo. Co tu dużo mówić.

Jak to się stało, nie wiem, ale czytać umiem. Chyba mnie wzrok nie myli.

Agnieszka Jarzębowska, za miłość do Sieradza, którą przekuwa w wiersze oraz za liczne nagrody otrzymane w 2017 roku (CK.222) 7głosów SMS pod nr 72355 o treści CK.222

http://www.dzienniklodzki.pl/plebiscyt/czlowiek-roku/a/czlowiek-roku-2017-powiat-sieradzki-aktualne-wyniki-w-glosowaniu-na-czlowieka-roku-2017,12842597/