Archiwum kategorii: natura
gęsi i…
Niedzielne przedpołudnie upłynęło na podglądaniu gęsi parę kilometrów za Wartą, gęgawy pływały licznym stadkiem na śródpolnym stawie, a może starorzeczu. Później wzbiły się w powietrze i zataczając koło, wylądowały na pobliskich łąkach. Nie przeszkadzało im zimno ani wiatr. Potrafią zresztą znieść o wiele niższe temperatury niż dzisiejsza – kilka stopni powyżej zera, to tylko my zmarzluchy odbyliśmy przechadzkę pobliskim wałem i umknęliśmy do samochodu, po drodze mijając młodego fotografa z ogromnym aparatem, a raczej obiektywem i statywem, przy którym mój wydawał się ledwie aparacikiem, a statywu przecież nie mam. Obok nas przeszedł jakiś mężczyzna z psem groźnej rasy, psisko zostało przytrzymane przez właściciela jedynie na krótki moment, kiedy się mijaliśmy.
Po zrzuceniu zdjęć na komputer okazało się, że w obiektywie zmieściło się też kilka cyranek zwyczajnych. Były też kaczki krzyżówki i łabędzie nieme, ale te nie budzą większych emocji, trafiały się już lepsze ujęcia tych ptaków.

















































spotkanie z bażantem











ptasio w parku
22 marca 2022 przedwieczorną porą wybraliśmy się na spacer do parku im. Mickiewicza. Spacerowiczów sporo, spotkaliśmy grupę wędrujących z kijkami, posłuchaliśmy ptasich treli, udało się złapać w obiektyw sikorki bogatki, drozdy, kosy, zięby. Były też szpaki, ale zrobiło się późno i na fotografii zostały tylko czarne kleksy.



















spacery tu i ówdzie
Spacer – tu – to okolice Grodzkiej i mostu kolejowego w Sieradzu, a – ówdzie – zalew w Smardzewie. Dzień po dniu, po południu, w zachodzącym słońcu miasto i okolica. Chwila spokoju w niespokojnym czasie. Udało się sfotografować kilka ptaków, chociaż czaple z daleka i krótko, bo jakiś amator przejażdżek kładem skutecznie je spłoszył.



























okolice Warty i Jeziorska
w parku








































dookoła
kwietniowe popołudnie
Bohaterką kwietniowego popołudniowego spaceru została niewątpliwie sójka. Z pewnością nie wybiera się za morze, a obserwowaliśmy 3-4 przedstawicielki tego gatunku. Próbował je przegonić kos, ale w grupie siła, więc mu się nie udało, sójki górą. Były też inne drobne ptaszki, nie wszystkie jednak dały się złapać w obiektyw, z obecności ludzi nic sobie nie robił bażant, który poruszał się wśród zarośli, pewny, że nikt się nie zapuści na jego terytorium.


























plecień
Kwiecień – plecień, w niektórych regionach Polski śnieg, u nas deszcz i deszcz. Dobrze, że pada, ale spacerowo słabo. Pstrykam fotki z okna.






























































































































