Jesień coraz to bardziej jesienna, widok za oknem zmienia się z każdym dniem. Jeszcze jest kolorowo, choć już ranki toną we mgle. Sikorki podlatują bliżej, zajmują stanowisko na pobliskich drzewach.








Jesień coraz to bardziej jesienna, widok za oknem zmienia się z każdym dniem. Jeszcze jest kolorowo, choć już ranki toną we mgle. Sikorki podlatują bliżej, zajmują stanowisko na pobliskich drzewach.








Sieradz ma nieco miejsc spacerowych, jednym z nich są okolice wzgórza zamkowego. Zamku nie ma, ale wzgórze zostało uporządkowane i można je podziwiać o każdej porze roku.















22 czerwca 2022 r. w PBP im.Wł.Broniewskiego w Sieradzu odbyło się spotkanie z Małgorzatą Wątor kaszubską pisarką, która promowała swoją dwujęzyczną książkę „Przeznaczona”. Przeznaczeniem tego popołudnia i wieczoru było przybliżenie Kaszub, kultury, języka, zwyczajów. Było parę zaskoczeń. Przede wszystkim sam język zupełnie odmienny ze swoją gramatyką, brzmieniem, sposobem wyrażania myśli. Odmiennie niż w polskiej kulturze Kaszubi według słów poetki kultywują matriarchat, mają swoje czarownice, legendy, barwy (czarny i złoty). Kolor czarny symbolizuje niebo, złoty piasek. Uczestników spotkania zadziwiły zwyczaje pogrzebowe i to, że w języku kaszubskim nie ma wulgaryzmów, zaś sama poetka energią, poczuciem humoru i przywiązaniem do swojej ojczyzny. Niewątpliwie to był dobrze spędzony czas, atmosfera pełna pogody i życzliwego zainteresowania.



































Muzyka tatarska i karaimska zagościła na sieradzkim rynku dzięki zespołowi Karolina Cicha & Spółka – słoneczne rytmy w słoneczną pogodę i radosne nastroje. Publiczność szukała cienia, niektórzy jednak wystawili się na słońce. Było interesująco, rytmicznie, wielu odbierało muzykę nie tylko uchem, ale i całym ciałem podrygując w takt melodii. Udało się nabyć płyty i zabrać nieco egzotyki do własnych domów.





























Na początku wieczoru z poezją zobaczyliśmy etiudę teatralną p.t. „Inny” w wykonaniu grupy teatralnej złożonej z uczniów i nauczycieli Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego i Liceum Ogólnokształcącego im. Kazimierza Jagiellończyka w Sieradzu. Słowa – „jestem inna, jestem inny” zabrzmiały kilka razy, zostały w przybyłych na festiwal, mimo iż etiuda w większości działa się bez słów. Gra młodych aktorów poruszyła niejedną osobę spośród obecnych na sali. Należy również pogratulować reżyserce przedstawienia – Annie Kłanieckiej.
(fot. poniżej – A.Jarzębowska)


































Spotkanie z Joanną Słodyczką z Raby Wyżnej odbyło się w PBP im.Wł.Broniewskiego w Sieradzu. Poetka przyjechała do nas z niżnego Podhala i przeczytała wiersze w gwarze góralskiej i te pisane polszczyzną literacką. Na okoliczność procesu twórczego została przepytana przez Joannę Chachułę. Kilku fanom Asi udało się nabyć tomiki i uzyskać autograf.
(fot. poniżej – A.Jarzębowska)










Kolejnym gościem był Musa Czachorowski – Tatar mieszkający we Wrocławiu. Opowiedział nieco faktów ze swojej biografii i przeczytał wiersze. Spotkanie prowadziła Joanna Chachuła, która wypatrzyła i zaprosiła egzotycznego gościa na sieradzki festiwal.
(fot. poniżej – A.Jarzębowska)











Tradycyjnym elementem programu był turniej jednego wiersza o puchar Starosty Sieradzkiego i nagrodę Prezydenta Miasta Sieradza. W jury zasiedli goście Joanna Słodyczka i Musa Czachorowski oraz przedstawicielka grupy Desant Anna Baśnik.
Zdobywczynią głównej nagrody została Monika Milczarek, II miejsce Wojciech Hὕbner, III Joanna Wicherkiewicz. Przyznano również wyróżnienia.
Odbył się także poetycki Hyde-park.
(fot. poniżej – A.Jarzębowska)




























Nowością była prezentacja grupy Desant.

Loga sponsorów i patronów medialnych widoczne są na plakacie promującym imprezę.
Znakomita organizacja festiwalu to zasługa pracowników PBP im. Wł.Broniewskiego w Sieradzu pod wodzą dyr. Małgorzaty Jurkowskiej, a szczególne podziękowania należą się Joannie Chachule, która całość wymyśliła, koordynowała i prowadziła.












Spacer – tu – to okolice Grodzkiej i mostu kolejowego w Sieradzu, a – ówdzie – zalew w Smardzewie. Dzień po dniu, po południu, w zachodzącym słońcu miasto i okolica. Chwila spokoju w niespokojnym czasie. Udało się sfotografować kilka ptaków, chociaż czaple z daleka i krótko, bo jakiś amator przejażdżek kładem skutecznie je spłoszył.



























W zasobach domowej biblioteki mam sporo wydawnictw o Sieradzu i regionie. Najstarsze z 1946 roku. Są książki, książeczki, albumy, druki i druczki. Zbiór nie jest szczególnie imponujący, ale przypuszczam, że i tak jest tego w miarę dużo jak na ilość wydawnictw, które się dotychczas ukazały. W niektórych są niewielkie wzmianki o moich przodkach i krewnych.











































































































































Zachęcona przez kilka osób wysłałam dwie fotografie naszego miasta na konkurs pod hasłem „Zielony Sieradz” organizowany przez PBP im. Wł.Broniewskiego i Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich o/Sieradz. Założyłam sobie, że pokażę miejsca, które bardzo lubię. Okazało się, że szanowne jury przyznało mi III miejsce „za niebanalne podejście do tematu”. Na podsumowaniu nie mogłam być osobiście, ale nagrody w postaci bonu 150zł i pięknego albumu, a także interesujących gadżetów promocyjnych czekały na mnie i wczoraj je odebrałam. W konkursie fotograficznym wzięłam udział po raz pierwszy i bardzo się cieszę, że się udało.
Wystawa pokonkursowa daje się oglądać przechodniom na ulicy Żwirki i Wigury. Informacje o wynikach konkursu ukazały się w lokalnych mediach i na stronie internetowej biblioteki.





