Kormorany, czaple, bociany, motyle i tyyle…

Za Wartą obserwowaliśmy czaple, w pewnym momencie aż cztery siedziały na jednym drzewie wypatrując pożywienia, obok na łące bociek wyjadał, co się nadawało do zjedzenia, małe ptaszki dawały koncert w szuwarach, motyle siadały na kwiatach, głównie bielinki, upodobały sobie osty. A później cała kolonia kormoranów obsiadła zupełnie bezlistne drzewo, ptaki podrywały się co jakiś czas na dźwięk silników motocykli przejeżdżających pobliską szosą, widoki jak z filmu, było przedwieczornie, słońce prawie zachodziło.