niedzielnie (Siedlątkowo)

Pogoda w niedzielę była bardzo piękna, zupełnie nielistopadowa. Okazja do wyruszenia w niedaleką podróż i spacer. Tym razem dotarliśmy do Siedlątkowa. Maleńki kościółek (podobno najmniejsza parafia w Polsce) znajdujący się w lekkiej depresji, kapliczka i otoczenie zbiornika Jeziorsko okazały się wdzięcznym obiektem dla obiektywu. Udało się złapać nieco promieni słońca i trzeba było wracać.

zbiornik Jeziorsko

okoliczne gospodarstwa z ptactwem domowym i belami słomy

i klucz dzikich gęsi, znak jesieni.

sobotnio

Pretekstem do każdego spaceru od jakiegoś czasu jest łapanie świeżego powietrza po siedzeniu w murach, ale i złapanie w obiektyw jakiegoś ptaszka. Zaczęło się od osiedlowych, które zasiadły na pobliskiej brzozie. Kontrast między kolorem ich piór a złotem liści dał całkiem ciekawy efekt.

Możliwe, że i za miastem da się wyłowić ciekawe kadry. Niestety pogoda bardzo się popsuła i w miejscu, gdzie zwykle stacjonowały ciekawe okazy ptasiego towarzystwa złapał nas deszcz, przeczekaliśmy go i udaliśmy się w inne miejsce, także czasem przez nas odwiedzane. Mżawka jeszcze się utrzymywała, więc aparat schowałam pod kurtkę, bez większej nadziei, że coś się ciekawego wytropi. Jesień w listopadzie daje jednak nieco koloru i parę ujęć można pokazać.

magazyn

W internetowym magazynie literackim w Indiach ukazała się pewna opowieść w języku angielskim. Istnieje również wersja papierowa, jednak jak mniemam całkowicie u nas niedostępna. Wszystko odbyło się zgodnie ze sztuką. Najpierw zaproszenie, później przesłanie materiału, drobna korekta, zatwierdzenie do druku, była również wcześniejsza zapowiedź, czyli można być zadowolonym, zwłaszcza, że publikacja zyskała uznanie. Warto zajrzeć i na inne strony pisma korzystając z adresu internetowego magazynu.

Źródło fotografii strona magazynu literackiego.

kolejna

Kolejna, już chyba ósma publikacja w magazynie literackim „Azahar – revista poetica” po hiszpańsku tekst „Do poety” i fotografia kwiatów z ogródka. To miłe znaleźć się wśród 940 twórców z wielu krajów.

skoro nie tam

Sobota, niedziela, poniedziałek 31 października, 1 i 2 listopada 2020 cmentarze zamknięte dla odwiedzających groby bliskich. Sprawdziliśmy – rzeczywiście zalecenie spełnione, żadnych ludzi na terenie cmentarza, za to pod murami kilkoro sprzedających kwiaty, kupujących jak na lekarstwo. Dojechaliśmy do skrzyżowania i zawróciliśmy, by nabyć bukiet przepięknych chryzantem do wazonu. Szkoda, że w Polsce się kojarzą z miejscem wiecznego spoczynku. Staruszka sprzedająca kwiaty miała łezkę w oku, gdy jej powiedzieliśmy, że kupujemy, by miała mniej do sprzedaży a straty były ciut mniej dotkliwe. Gdybyśmy mieli czynny balkon, pewnie kwiatów kupilibyśmy jeszcze więcej w donicach. Całe szczęście, że groby bliskich uporządkowaliśmy i ozdobiliśmy wcześniej. W to niewesołe święto byłoby jeszcze smutniej.

specyficzne

Kolejne spotkanie, ponad 30 autorów ze świata spotkało się halloweenowo online z inicjatywy indyjskiej poetki i dziennikarki z New Delhi Pankhuri Sinha. Niektórzy wczuli się mocno w klimat dostosowując zarówno teksty, jak i wygląd do terminu spotkania. Czytało się teksty po angielsku, angielszczyzna w wydaniu regionalnym, choć była i prawdziwa nienaganna. Uczestnicy w wieku przekrojowym, od młodzieży po aktywnych emerytów, dorobek pisarski także zróżnicowany, choć każdy mógł się czymś pochwalić, nawet jeśli nieco na wyrost. Królowała życzliwość i radość ze spotkania. Mimo, że spotkanie trwało parę godzin, to odbyło się w miarę sprawnie. Może coś z niego wyniknie dobrego na bliżej nieokreśloną przyszłość.