Jeszcze tyle wody tutaj nie widzieliśmy. Rozlewiska nad Wartą za Wartą. Mnóstwo kluczy gęsi, kaczki, łabędzie, żuraw, zobaczone ale nieuwiecznione sikorki, dzięcioł czarny… no i potężne rozmiary działalności bobrów. Taka końcówka lutego.





























Jeszcze tyle wody tutaj nie widzieliśmy. Rozlewiska nad Wartą za Wartą. Mnóstwo kluczy gęsi, kaczki, łabędzie, żuraw, zobaczone ale nieuwiecznione sikorki, dzięcioł czarny… no i potężne rozmiary działalności bobrów. Taka końcówka lutego.





























Ukazały się kolejne numery wydawnictwa „Azahar”, w których ukazały się moja fotografika i fotka.








Początek lutego, przyroda nie śpi, o czym się przekonaliśmy wędrując po lesie. Leszczyna już kwitnie, paprocie i trawy wysuwają się spod zeszłorocznych liści. Jeszcze cicho i bez ludzi. Spokojnie.














Kierunek ulubiony i parę ciekawych obserwacji przyrodniczych.(kaczki krzyżówki, gągoły, czaple siwe, kormorany, mewy, nurogęsi, czernice, łyski, żurawie, gołębie, klucze gęsi, sarny na polu – całkiem niezłe bezkrwawe łowy)




























































25 stycznia 2024 odbyło się kameralne spotkanie w Jaworznie, dokąd zaprosiła mnie Renata Batko. Powiedziałam parę słów o swoich książkach, o Metaforze Współczesności, odpowiedziałam na kilka pytań. Pokazałam prezentację fotografii z podróży i o tworzeniu limeryków. Przeczytałam też kilka tekstów wybranych przez prowadzącą spotkanie i posłuchałam kilku w interpretacji Renaty, dorzuciłyśmy kilka fraszek. Było spokojnie i rzeczowo. Sądząc po reakcjach słuchaczy spotkanie było w miarę udane. Zdjęcia powyżej zamieszczam ze strony współorganizatora.
Dla mnie gościna w Jaworznie była też okazją do obserwowania ptactwa, które zjawiało się na podwórku u państwa Renaty i Ryszarda Batków, okazją do rozmów na najróżniejsze tematy. Jestem wdzięczna za zaproszenie i gościnę. A dodatkowo za dowiezienie mnie w obie strony przez parę sympatycznych młodych ludzi Renię i Adama.
fot.AJ














Czasem bywa tak, że wybieramy się w okolice Jeziorska, aby poobserwować i pofotografować ptaki i nie udaje się specjalnie nic upolować. Bywa i tak, że parę gatunków da się uchwycić na w miarę ostrym zdjęciu. Dzisiejszy spacer nad Wartą i złapane po drodze ptaki. Niestety niektóre są na tyle płochliwe, że fotki wychodzą zupełnie do kitu, ale cieszmy się tym, co wpadło w obiektyw. A były to gęsi gęgawe, kaczki krzyżówki, czernice, nurogęsi. Pogoda dopisywała.


























Niedzielny spacer za Wartą, nad Zalewem Jeziorsko, w lesie Nadleśnictwa Złoczew. I zaokiennie sikorka bogatka i modraszka.





























„Witraże” – taką nazwę mają comiesięczne spotkania Stowarzyszenia Autorów Polskich O.II.Warszawa. Tym razem miały wyraz szczególny i to nie tylko dlatego, że ostatnie tegoroczne i przedświąteczne. Tym razem z sympatyka SAP-u stałam się członkiem Stowarzyszenia i otrzymałam legitymację z datą przyznania mi statusu członka 1.12.2023r. Na uroczyste przedwigilijne spotkanie przybyli goście z różnych zakątków Polski, przyleciała z Londynu Renata Cygan, uczestniczył Eugeniusz Orłow – Prezes Rady Głównej SAP. Prowadzącymi spotkanie były trzy Elfy – członkinie Zarządu SAP O.II.W-wa Wanda Dusia Stańczak, Renata Cygan i Beata Baran.
Program Witraży był niezwykle bogaty, jak przystało na podsumowanie roku. Miłymi akcentami było wręczenie dyplomów wyróżniającym się członkom i sympatykom oddziału, które otrzymali: Andrzej Rodys, Danuta Duszyńska, Alicja Kuberska, Kazimierz Linda, Jolanta Bogusławska, Mariola Wiewiór, Ewa Adamczyk, Łukasz Knyziak, Wojciech Włodarczyk, Ewa Jowik, Tadeusz Knyziak, Tomasz Rudnicki a także Fundacja im. ks. prof. Ryszarda Rumianka, Galeria Piecowa oraz nagrody im.Bolesława Prusa Izabeli Zubko.
Na prośbę Wandy Dusi Stańczak powiedziałam kilka słów o sobie i zaprezentowałam sygnalnie swoją twórczość… bowiem program był bardzo bogaty, a wśród występujących m.in. Leonid Kołodko vel Kunicki, czyli Lonia – artysta z Białorusi, który zaskarbił sobie sympatię przybyłych na Witraże śpiewając w różnych językach i zachęcając do wspólnego śpiewu polskiej kolędy. Swoją twórczość przedstawili także Andrzej Rodys, Jadwiga Miesiąc, Enormi Stationis, parę słów powiedział Juliusz Erazm Bolek
Z okazji wpisu na światową listę dziedzictwa naszego tańca narodowego – poloneza – pod przewodnictwem wykształconych, utytułowanych tancerzy Małgorzaty i Marka Wiśniewskich z Zespołu Tańca Historycznego.
Wystąpił duet Małgorzata Skwarek-Gałęska i Ryszard Krauze, wielu już znany z wcześniejszych imprez poetyckich. Dała się namówić na krótką prezentację piosenki autorskiej Beata Kułaga.
Nastrój całej imprezy nie do podrobienia.
(fot.AJ i uczestnicy spotkania)




















