nominacja

Po raz kolejny zostałam nominowana do tytułu… Tym razem jest to tytuł OSOBOWOŚĆ ROKU 2019 w dziedzinie kultury. Zabawa zaczęła się dzisiaj, mam nadzieję, że parę głosów zdobędę, choć i sama nominacja to już miły gest wykonany przez osobę nominującą. W każdym razie wśród nominowanych są ci, na których sama z przyjemnością oddam głos.

To są screeny, ale jedna z osób zainteresowana wsparciem próbowała kliknąć w nieklikalne i oddać swój głos. Jednak znalazł się ktoś, kto podał link do prawidłowego miejsca. https://dzienniklodzki.pl/p/kandydaci/osobowosc-roku-2019%2C1006635/?groupId=61153

Fajerwerki

Zawsze się stosuję do prośby: – nie nagrywać, nie fotografować. Choć bardzo lubię uwieczniać, to jednak spektakle teatralne, operowe, operetkowe zapisują się jedynie na kartach mojej wewnętrznej pamięci. Nie inaczej było z wczorajszym przedstawieniem „Operowe fajerwerki w Teatrze Wielkim” w Łodzi. Znakomite widowisko z prawdziwymi fajerwerkami – efektami specjalnymi, ale i występy poszczególnych wykonawców i baletu aż iskrzyły. Szczególnie przypadły mi do gustu popisy baletu, zespół pokazał całą gamę swoich możliwości aktorskich i tanecznych. Spośród śpiewających zdecydowanie wyróżniły się moim zdaniem Dorota Wójcik i Agnieszka Makówka, widownię rozbawił „Duet kotów” w wykonaniu Aleksandry Borkiewicz i Bernadetty Grabias oraz taniec z lalką Joshua Legge, natomiast spośród śpiewających panów na szczególną pochwałę zasłużył Grzegorz Szostak. Choć nie jestem znawcą, a jedynie uważnym odbiorcą, to cieszę się, że takie barwne, pełnoobsadowe widowiska ze zmieniającą się scenografią i wytwornymi strojami powstają ku uciesze odbiorców, o czym może świadczyć wypełniona po brzegi widownia. Czyli nie tylko tzw. sylwester marzeń w Zakopanem może zgromadzić publiczność.

bty

Taniec kuchipudi

W Hiszpanii zauroczył mnie taniec sardana, w Indiach kuchipudi. Tradycyjny taniec z południa z małej wioski Andra Pradesh. Kiedyś podobno tańczyli go wyłącznie mężczyźni, źródła podają, że jest jednym z 11 indyjskich tańców klasycznych. Wiąże się z legendą o chłopcu, który miał poświęcić się religii w zamian za modlitwę. Jak było dokładnie, nie wiadomo, jak to w legendach, dość powiedzieć, że taniec ma specyficzny rytm i dramaturgię, a stroje tancerek, ich gesty i mimika bardzo efektowne. Wraz z grupą poetów miałam okazję obejrzeć ten niezwykły spektakl w Hyderabadzie, dzięki uprzejmości organizatorów i sponsorów festiwalu poezji. Spektakl niezapomniany o wyszukanej i niesamowicie trudnej choreografii. Każdy ruch dłoni i palców miał znaczenie. Podziwialiśmy ekspresję i niebywałe umiejętności tancerek. Mnie zachwycił dodatkowo taniec na specjalnym talerzu-mosiężnej misie, a trzeba wiedzieć, że tancerki tańczą boso i są udekorowane sporą ilością biżuterii, więc trzeba rzeczywiście sporych umiejętności, aby nie stracić równowagi.

Krosno 16 grudnia 2019 r.

Po długiej podróży autobusami, przesiadając się dwukrotnie dotarłam do Regionalnego Centrum Kultury Pogranicza w Krośnie. Zaraz po wyjściu z busa wpadłam w objęcia Olgi Lalić-Krowickiej a następnie z Kubą Niedzielą i mężem Olgi udaliśmy się na piętro imponującego obiektu. Wystawa prac już wisiała od jakiegoś czasu, teraz jednak miało się odbyć oficjalne ni to otwarcie, ni to zamknięcie, bowiem wystawa ma jeszcze powisieć. Z radością przywitałam się z Emilią i Stojće Tocinovskimi, którzy przyjechali z Macedonii, zamieniłam parę słów z gośćmi. Pani dyrektor powitała przybyłych i powiedziała kilka ciepłych słów na temat twórców. Niebywałą przyjemnością było odpowiadanie na pytania zwiedzających i odbieranie gratulacji.

Na wystawie znalazło się 10 moich fotografii, choć w założeniu mieliśmy pokazać po 5 prac.

fot.B.Niedziela

Daleko czy blisko?…

Zbliża słowo, zbliża obraz, zmniejsza odległości tak, jak w hiszpańskojęzycznym magazynie „Azahar” ( po polsku tytuł brzmiałby – Kwiat Pomarańczy, czyż nie urocza nazwa dla pisma literacko-artystycznego?… ). Pismo zaczyna trzydziesty pierwszy rok istnienia; to budujące, że są na świecie miejsca życzliwe słowu, obrazowi, emocjom – dwudziesta piąta godzina doby…