Archiwum kategorii: notatki z podróży

poetycko i spacerowo w Plovdiv w Bułgarii

25-29 maja 2017 r. odbył się festiwal poetycki Международен поетичен фестивал „Духовност без граници”, czyli „Duchowość bez granic”. Festiwal był spotkaniem życzliwych sobie ludzi z Polski, Bułgarii, Turcji, Wielkiej Brytanii, Irlandii. Poezja zagościła w murach czytelni Rejonowego Oddziału Biblioteki Narodowej im. Iwana Wazowa, auli Uniwersytetu Medycznego, Galerii Artystycznej „Grażdanskij Kłub” w  Plovdiv. Uczestnicy festiwalu prezentowali swoje teksty w języku ojczystym, natomiast po bułgarsku czytała je Rozalia Aleksandrowa. Część gości miała okazję zaprezentować się poza Plovdiv w pracowni artystycznej Ganju Ganewa – Gandi „Art Belozem” i w Sofii.

Brałam udział w imprezach festiwalowych i około festiwalowych w dniach 24-27 maja. Mimo skróconego pobytu na ilość wrażeń nie narzekałam. Organizatorzy zadbali o nas doskonale. Przygotowano almanach z utworami twórców przybyłych na festiwal, spiritus movens przedsięwzięcia była Rozalia Aleksandrowa, a polskojęzyczni poeci mogli liczyć na przekład na bułgarski autorstwa Teresy Moszczyńskiej – Lazarowej. Okładkę i ilustracje wydawnictwo zawdzięcza mieszkającej w Londynie poetce i malarce Renacie Cygan. Podczas uroczystego otwarcia festiwalu, który ma już swój hymn, wszyscy mogli podziwiać montaż poetycko-muzyczny, który powstał na podstawie wierszy z almanachu, a prezentowały go Rozalia Aleksandrowa i Svetlina Trifonova. Niespodzianką był występ konsula Turcji Wolkana Tanjyldyza, który zagrał na sazie – tradycyjnym tureckim instrumencie muzycznym, z towarzyszeniem tego instrumentu zaśpiewała Nesrin Dökmeoğlu. Swoje wystąpienia mieli prof. d-r Maria Panczowska,  d-r Dimityr Mirczev, wśród gości obecna była także Margarita Dimitrova. Podczas całego festiwalu odbyło się kilka koncertów poetki i pianistki Danieli Marynovej, a także gitarzysty – Marko Tomova.

Niezwykle wzruszający był moment związany z tradycyjnym pieczeniem chleba. Co prawda dla oszczędności czasu chleb upiekła wcześniej Dimitrija Czakowa, jednak sam rytuał był poruszający. Zaczęło się od wezwania – modlitwy do chleba, a następnie wszyscy uczestnicy spotkania mieli wypowiedzieć życzenia, powiedzieć wiersz, czy dobrą myśl na temat swojego kraju. Nie zabrakło życzeń ogólnych dotyczących szczęścia, miłości, natchnienia, pokoju i ustania wojen na świecie.

Do Chleba


Dzisiaj wzywam ten chleb, żeby nosił moc bułgarskiego ducha! Jesteśmy ludźmi, którzy przeszli swoje. I przeżyli. Obecnie pracujemy dla przyszłości świata, ludzkości, to znaczy – dla naszej przyszłości. Przyszłość nie może być zbudowana bez Miłości. Wytrzymałość plus Miłość – to magia ewolucji. Ale czymże jest miłość, gdy ciągle wracamy do przeszłości? To miłość bez władzy.

To jest Boska matematyka ewolucji. Moc. I Miłość. Przyszłość jest w naszych sercach. I w naszej woli. Usłyszmy i słuchajmy swojego serca.

 

Niech będzie Ziemia!

Niech będą ludzie!
Niech będzie Bułgaria!
Bądźmy Jednością!

Bądźmy wszyscy my – poeci – dziećmi całego świata, którzy tworzą dziś prawdę!

Daję ci, Chlebie, moją moc i czystą miłość!

Miłość niech będzie w każdym Twoim kawałku, by ją rozprzestrzeniać wśród ludzi, do których idziesz.

Miłość!

Niech będzie!

Teraz!

Każdy z uczestników spotkania otrzymał kawałek chleba oderwany z bochna i polany miodem. Mimo barier językowych rozumieli się wszyscy.

Podczas pobytu w Bułgarii nie zabrakło zwiedzania, rozmów o rzeczach przyziemnych i sprawach duchowych, wspólnej zabawy, biesiadowania, poznawania potraw bułgarskiej kuchni i siebie nawzajem.

Z Polski na festiwal przylecieli Barbara Gruszka-Zych, Alicja Kuberska, Ryszard Grajek, Jerzy Handzlik z żoną i ja, natomiast polonię reprezentowały – przybyła z Londynu Renata Cygan i z Dublina Sylwia Malinowska.

Cieszy fakt, że Uniwersytetowi Medycznemu w Plovdiv bliskie jest nie tylko ciało człowieka, ale i dusza. Do zobaczenia za rok.

 

 

Превод Розалия Александрова :

На 25-29 май 2017 се състоя Фестивал на поезията Международен поетичен фестивал „Духовност без граници” или „Духовност без граници.” Фестивалът беше среща на доброжелателни гости от Полша, България, Турция, Великобритания, Ирландия. Поезията ни приюти между стените на читалнята на Районната народна библиотека „Иван Вазов”, в Аулата на Медицинския университет, в художествената галерия на „Граждански клуб” (читалище „Възраждане – 1983”- бел.прев.) в Пловдив. Участниците на фестивала представяха своите текстове на родния си език, а на български ги четеше Розалия Aлександровa. Някои гости имаха възможност да се представят извън Пловдив, в Арт студиото на Ганю Ганев – Ганди – „Арт Белозем” и в София.
Взех участие в събитията на Фестивала на 24 – 27 май. Въпреки съкратения ми престой, не се оплаквам от липса на достатъчно впечатления. Организаторите се погрижиха за нас превъзходно. Беше подготвен алманах с творби на творци, които бяха дошли на фестивала, а движещият духа на събитията бе Розалия Александрова, говорещите полски език поети можеха да разчитат на превода на български език от Teресa Мошчинска-Лазарова. Корицата и илюстрациите на луксозното издание бяха дело на живеещата в Лондон поетеса и художник Рената Циган. По време на церемонията по откриването на Фестивала, който вече има свой химн, всеки можеше да се наслади на поетично-музикалния рецитал, който беше композиран по стихове от алманаха и Розалия Александрова и Светлина Трифонова го представиха. Изненадата бе изпълнението на турския консул Вулкан Танйълдъз, който свири на саз – традиционен турски музикален инструмент, в съпровод с музиката пя Несрин Дьокмеоглу. На сцената със свои изказвания се представиха и проф. д-р Maрия Панчовска и д-р Димитър Mирчев, сред гостите също присъства и д-р Маргарита Димитрова. По време на целия фестивал бяха изнесени и няколко концерта – на поетесата и пианистката Даниела Maринова и китариста – Марко Томов.

Изключително въздействащ беше моментът, свързан с традиционното печене на хляб. Което си е истина – за пестене на време хлябът беше предварително изпечен от Димитрия Чакова, но самият ритуал беше разтърсващ. Започна се с наричане – молитва към хляба, а след това всички участници в срещата трябваше да изрекат пожелание, да кажат стихотворение или една добра мисъл за своята страна. Не липсваха и много общи пожелания за щастие, любов, вдъхновение, мир и прекратяване на войните по света.

НАРИЧАНЕ НА ХЛЯБ

Днес наричам този хляб да носи силата на българския дух! Ние сме народ, който издържа своите изпитания. И оцеля. Днес работим за бъдещето на света. На човечеството. Това значи – за нашето бъдеще. Бъдещето не може да се изгради без Любовта. Сила плюс Любов – това е магията да се случва Еволюцията. Но какво е Любовта, когато постоянно се връщаме в миналото?! Тя е Любов без сила. Това е Божествената математика на Еволюцията. Сила. И Любов. Бъдещето е в нашите сърца. И в нашата Воля. Да чуем и слушаме сърцето си.

Нека бъде Земята!
Нека бъдат хората!
Нека бъде България!
Нека бъдем ЕДИН Е НИЕ!
Нека бъдем всички ние – ПОЕТИ – децата на света, които създаваме днешната истина!
Давам ти, Хлебе, от моята сила и моята чиста любов!
Нека Любовта бъде във всяка твоя хапка и да я разнесеш по народитe, където си тръгнала, Любов!
Да бъде!
Сега!

Всеки от участниците получи парче хляб, отчупено от питата и поръсено с мед. Въпреки езиковите бариери ние всички се разбирахме. По време на престоя ми в България не липсваха посещения на забележителности, разговори за светски и духовни неща, заедно се забавлявахме, учехме се на тънкостите на българската кухня и се опознавахме помежду си. От Полша за Фестивала пристигна Барбара Грушка-Зих, Алиция Kуберска, Ришард Грайек, Йежи Хандзлик със съпругата си и аз, докато поляците зад граница бяха представени от Рената Циган, която пристигна от Лондон и от Дъблин – Силвия Малиновска.

Радва фактът, че за Медицинския университет в Пловдив е близко не само тялото на човека, но и душата.
Ще се видим пак следващата година.

 

 

Скъпи приятели,
Mатериалът на нашата полска приятелка и поетеса Агниешка Яжембовска. Тя посети нашия фестивал и написа чудесни думи за нас. Благодаря, Агниешка!!!😍😍😍

Розалия Александрова

fot.A.Jarzębowska (większość), T.Moszczyńska-Lazarowa, Ryszard Grajek i in. uczestnicy festiwalu (na zasadzie ty mnie, a ja tobie)

warto zajrzeć na stronę:

 http://www.bachkovskimanastir.com/bg/gallery/1

szkolna wycieczka

Przed wydaje się, że będzie ciężko, ale już po wycieczce, gdy wszyscy w jednym kawałku, nieuszkodzeni i zadowoleni, dołączam i ja do grona. Tym razem Inwałd (park miniatur) – Wieliczka (kopalnia) – Kraków (Wawel).

Inwałd chyba najbardziej przypadł do gustu, chociaż amatorów lizania ścian w Wieliczce nie brakowało.

 

 

druga wizyta w Czechach

W Czechach koło Zduńskiej Woli. Było sympatycznie. Młodzi ludzie słuchali, zadawali pytania. Może coś im zostanie 🙂 Kolejka po autografy niezła. Proszono o autografy również dla mam, to było miłe. Podsumowano konkurs recytacji wierszy o wiośnie, dyplomy zostały wręczone. Brawo młodzi ludzie 🙂

 

niedziela w Warszawie

Niedziela w Warszawie przebiegła pod znakiem spotkania z poetami w gronie polsko-włoskim. W kawiarni Literatka stawili się Alicja Kuberska poetka, wydawca, tłumaczka z angielskiego, Izabela Zubko poetka, tłumaczka z rosyjskiego, Agnieszka Herman poetka, grafik, autorka okładek i ilustracji do książek, współpracująca ze znanymi wydawnictwami, tłumaczka z włoskiego, poetka – Joanna Kalinowska, Maurizio Evangelista – poeta, dramaturg, a także Enrico Bagnato – prawnik, poeta, krytyk i dramaturg, autor kilkudziesięciu książek –  i ja biedny żuczek – paparazzi, później dotarł jeszcze Stanisław Stanik – poeta, krytyk literacki.

Alicja Kuberska – inicjatorka spotkania – przedstawiła towarzystwo i przy pięknej pogodzie, herbacie, piwie, kawie i obiadku (co kto woli, albo co dla niego zamówią) siedzieliśmy najpierw na zewnątrz, a później w środku gadając o tym i owym, przekazując sobie tomiki wraz z dedykacjami, wizytówki (a nuż się na coś przydadzą). Pogoda słoneczna, humory dopisały, na dodatek mogliśmy sobie poobserwować imprezy masowe w postaci marszu obrońców życia i koncert disco polo w niewielkim odstępstwie czasowym. Włosi dopytywali: – A co to? Odpowiedzi uzyskali, fotki zrobili. Nie wiem tylko, czy smakowały im polskie potrawy, po minach wnioskować można było, że barszcz czerwony z uszkami i owszem, natomiast bigos w chlebie średnio, choć kurtuazyjnie pochwalili. Z zainteresowaniem jednak spoglądali na mój talerz, na którym były gnocchci szpinakowe i pierś kurczaka w sosie serowym z szynką parmeńską. Wyglądało to ładnie, było podane z gałązką rozmarynu, smakowało wyśmienicie. Włoscy goście zostali na obchodach XVII Światowego Dnia Poezji, a panie Alicja Kuberska i Izabela Zubko ruszyły do Wilna na kolejną imprezę poetycką. Ja ruszyłam do domu, bo oprócz imprez poetyckich istnieją jeszcze zwykłe dni pracy.

(Aha, Maurizio Evangelista przeczytawszy moje teksty przetłumaczone na język angielski rzekł, że nie są to typowo babskie utwory, mają charakter uniwersalny; chyba mu się podobały, bo od razu znalazł mnie na Fb i zaprosił do grona swoich znajomych).

http://amici-italia-polonia.blog.pl/2017/04/15/xvii-giornata-mondiale-della-poesia-unesco-varsavia-3-6-aprile-2017/

4 marca 2017 r.

Zimowy Bar w Beskidzie Reaktywacja. Takie hasło towarzyszyło hucznemu otwarciu nowej siedziby łódzkich entuzjastów piosenki turystycznej, folkowej, poetyckiej i jakiej tam jeszcze. Koncert za koncertem. Zjechało towarzystwo z wielu zakątków Polski po to, by razem pobyć, pośpiewać, posłuchać, nagadać się. Było energetycznie, lirycznie, nastrojowo, bez barier wiekowych, wszystkich połączyły nutki, a było ich trochę. Wykonawców również, że wymienię: Jacek Kleyff, Nasta Nakrasowa, Janusz Strąkowski, „Dlaczego nie”, M3Oreada i Paduchy, Joanna Ulowska (Browar Żywiec) i Piotr Komorowski (SGT), Joanna Mioduchowska, Tomek Drachal, Jolly Roger, Projekt Laureaci, Maciek Baranowski Band, Sprzedawcy Dymu, Janusz Kurowski, Lucyan Wesołowski.

Odbył się wernisaż wystawy fotograficznej Krzysztofa Górskiego „Lumbago” z miejsc, do których nie docierają turyści. Krzysztof Deroń podarował gospodarzom zestaw limeryków, których bohaterami byli członkowie zarządu Fundacji Inicjatyw Twórczych „Zapiecek”. Dodatkowym powodem spotkania były urodziny „barmanki” – konferansjerki i współorganizatorki całego zamieszania Marioli Andrzejczak.

Warto dodać, że lokal był odnawiany, porządkowany i urządzany własnymi siłami przez organizatorów przedsięwzięcia, za co należą im się wyrazy uznania. Jest szansa, że miejsce zaznaczy się dobrze na kulturalnej mapie Łodzi, jest w planie kontynuacja wspólnych cowtorkowych śpiewanek. A co jeszcze? Czas pokaże.

Szklarska Poręba 2017

Ferie zimowe, śnieg i miejsce to samo, co w ubiegłym roku. Pensjonat „Słoneczna róża”, ładna nazwa, cisza, spokój. Aha, i jeszcze mały smaczek – nieco skrzypiąca, drewniana podłoga, schody, złoto-bordowe tapety z bordiurą, olejne pejzaże i na ścianie przy salonie jadalnym stare drewniane narty z kijkami. Jest klimat, willa z duszą. Prawie w centrum, do Jakuszyc na biegówki i na spacery jakieś 8 km. Pewnego wieczoru restauracja „Metafora”, klimatyczna, cieplutka z aniołami, kominkiem, grzańcem i smaczną kuchnią. Zima tworzy lodowe cuda, łapię je w obiektyw. Trochę oddechu przed startem do pracy.