Archiwum kategorii: spotkania

festiwal poezji BB 2024

Podróż do Bańskiej Bystrzycy przebiegła sprawnie dzięki świetnemu kierowcy i bywalcowi festiwalu Piotrowi Zemankowi, któremu towarzyszyła małżonka Lidia Zemanek. Razem z nami jechała sympatyczna poetka Jolanta Skóra.

Najpierw spacer po urokliwym starym mieście w Bańskiej Bystrzycy. Foto AJ i Lidia Zemanek (zdjęcia, na których jestem).

O wyznaczonej godzinie stawiliśmy się w miejskiej Radnicy, gdzie miał się odbyć festiwal. Należało uzgodnić, które teksty będą czytane i w jakiej kolejności. Miroslav Kapusta panował nad wszystkim. Wcześniej wskazał miejsce parkingowe, zadbał, abyśmy się zakwaterowali w pensjonacie Alcorso. Przetłumaczył nawet moje teksty satyryczne. Trzeba przyznać, że impreza zorganizowana była na wysokim poziomie. Występy spotkały się z żywym odbiorem publiczności. Zostały stosownie obfotografowane i opisane w miejscowych mediach. Opublikowano ulotkę z biogramami występujących gości. Udało się spotkać z ciekawymi autorami, na festiwal zajrzał poznany w Londynie mój ulubiony słowacki aforysta Ondrej Kalamar, na pytanie Piotra Zemanka dlaczego nie występuje w jednym ze swoich sławnych krawatów, z właściwym sobie poczuciem humoru stwierdził, iż jest w cywilu. Udało się nawet zdobyć najnowszą publikację Ondreja i uzyskać autograf.

Po części oficjalnej była chwila, by zajrzeć do pobliskiej kawiarni na lody i ciastko a także na rozmowy z przemiłymi czeskimi artystkami.

festiwal 15.06.2024

Dzięki namowie Asi Chachuły i trochę z ciekawości wybrałam się do Warszawy na festiwal im. Miśka z Męcińskiej. To była już siódma edycja tej imprezy, do tej pory jakoś się nie składało, aby dotrzeć. Dziwne imię patrona festiwalu wzięło się od pewnego pluszowego misia, który był zatknięty na słupie na ulicy Męcińskiej, a któremu zrobił zdjęcie Krzysztof Mich. Organizatorem imprezy było warszawskie Stowarzyszenie Salon Literacki a fundatorem nagród dzielnica Praga-Południe, autorką statuetki – nagrody głównej festiwalu Joanna Bylicka.

Klubokawiarnia Kicia Kocia nie ma podobno nic wspólnego z kotami, a jedynie z postacią Mirona Białoszewskiego, jego muzy i bohaterki Kici Koci. Program obfitował w interesujące spotkania (zob.wyżej), a tematem wiodącym był sport z racji Roku Polskich Olimpijczyków i 100 rocznicy debiutu polskich sportowców na Olimpiadzie. Jako osoba średnio interesująca się sportem miałam wraz z innymi uczestnikami festiwalu niezłą lekcję. Zaproszonym gościom bardzo ciekawie udało się przedstawić związki sportu z literaturą, w tym z poezją.

Głównodowodzącą i zarazem reżyserką imprezy była Dorota Ryst, nie sposób było nie zauważyć wkładu w przygotowania i prowadzenie Pawła Łęczuka. Wydana została jednodniówka zawierająca wszelkie niezbędne informacje na temat przedsięwzięcia oraz w skrótowej formie przedstawienie festiwalowych gości. Dodatkowo zaserwowano niezłą dawkę informacji o Kazimierzu Wierzyńskim, autorką publikacji była Agnieszka Tyczyńska.

W Turnieju Jednego Wiersza wystartowała spora grupka uczestników w różnym wieku i dorobku literackim. Jury przyznało nagrodę główną i statuetkę Miśka z Męcińskiej Dominice Lewickiej-Klucznik, II miejsce Katarzynie Brus-Sawczuk, III Joannie Chachule. Przyznano również 4 równorzędne wyróżnienia wśród nich znalazł się Mateusz Brucki i ja, niestety nie zapamiętałam 2 pozostałych nazwisk, z pewnością znajdą się na stronie Salonu Literackiego.

Całość zwieńczył koncert pt. Trzecia godzina gratis w wykonaniu Wojana Trockiego, sam artysta zauroczył nas swoim głosem, tekstami i interpretacją.

Do Sieradza wróciłyśmy pełne dobrych wrażeń. Joanna Chachuła i Magdalena Olejnik to świetne kompanki na tego typu wypady.

wręczenie nagród, foto organizatora

biesiada 8.06.2024

W Poleskim Ośrodku Sztuki odbywają się imprezy kulturalne i biesiady literackie. Miałam okazję uczestniczyć w nich kilkakrotnie. Tym razem biesiadę połączono ze spotkaniem autorskim warszawskiej poetki Ireny Tetlak. Spotkanie promujące nowy tom prowadziła Marlena Zynger szefowa Liry Dramu. Prezentowali się łódzcy i podłódzcy twórcy. Ja dotarłam do Łodzi ze zduńskowolską członkinią grupy poetyckiej Topola Anną Andrych. Musiałyśmy wyjechać przed zakończeniem imprezy, ale udało nam się zaprezentować po jednym wierszu. Odbiór znakomity, atmosfera, jak zawsze przyjazna. Organizatorem był łódzki oddział ZLP a prowadziła imprezę Małgorzata Skwarek-Gałęska, wystąpiła również w duecie z Ryszardem Krauze w części muzycznej.

biesiada

W Jaworznie odbyła się biesiada literacko-muzyczna, w której miałam zaszczyt uczestniczyć. Należy pogratulować Renacie Batko sprawnej organizacji i pomysłu na przedstawienie występujących twórców. Atmosfera ciepła i życzliwości, dobrze podane słowo, o cóż więcej chodzi…

Udało się też zajrzeć do Gliwic dzięki uprzejmości Reni i Adama.

w Jaworznie

25 stycznia 2024 odbyło się kameralne spotkanie w Jaworznie, dokąd zaprosiła mnie Renata Batko. Powiedziałam parę słów o swoich książkach, o Metaforze Współczesności, odpowiedziałam na kilka pytań. Pokazałam prezentację fotografii z podróży i o tworzeniu limeryków. Przeczytałam też kilka tekstów wybranych przez prowadzącą spotkanie i posłuchałam kilku w interpretacji Renaty, dorzuciłyśmy kilka fraszek. Było spokojnie i rzeczowo. Sądząc po reakcjach słuchaczy spotkanie było w miarę udane. Zdjęcia powyżej zamieszczam ze strony współorganizatora.

Dla mnie gościna w Jaworznie była też okazją do obserwowania ptactwa, które zjawiało się na podwórku u państwa Renaty i Ryszarda Batków, okazją do rozmów na najróżniejsze tematy. Jestem wdzięczna za zaproszenie i gościnę. A dodatkowo za dowiezienie mnie w obie strony przez parę sympatycznych młodych ludzi Renię i Adama.

fot.AJ

16 grudnia 2023

„Witraże” – taką nazwę mają comiesięczne spotkania Stowarzyszenia Autorów Polskich O.II.Warszawa. Tym razem miały wyraz szczególny i to nie tylko dlatego, że ostatnie tegoroczne i przedświąteczne. Tym razem z sympatyka SAP-u stałam się członkiem Stowarzyszenia i otrzymałam legitymację z datą przyznania mi statusu członka 1.12.2023r. Na uroczyste przedwigilijne spotkanie przybyli goście z różnych zakątków Polski, przyleciała z Londynu Renata Cygan, uczestniczył Eugeniusz Orłow – Prezes Rady Głównej SAP. Prowadzącymi spotkanie były trzy Elfy – członkinie Zarządu SAP O.II.W-wa Wanda Dusia Stańczak, Renata Cygan i Beata Baran.

Program Witraży był niezwykle bogaty, jak przystało na podsumowanie roku. Miłymi akcentami było wręczenie dyplomów wyróżniającym się członkom i sympatykom oddziału, które otrzymali: Andrzej Rodys, Danuta Duszyńska, Alicja Kuberska, Kazimierz Linda, Jolanta Bogusławska, Mariola Wiewiór, Ewa Adamczyk, Łukasz Knyziak, Wojciech Włodarczyk, Ewa Jowik, Tadeusz Knyziak, Tomasz Rudnicki a także Fundacja im. ks. prof. Ryszarda Rumianka, Galeria Piecowa oraz nagrody im.Bolesława Prusa Izabeli Zubko.

Na prośbę Wandy Dusi Stańczak powiedziałam kilka słów o sobie i zaprezentowałam sygnalnie swoją twórczość… bowiem program był bardzo bogaty, a wśród występujących m.in. Leonid Kołodko vel Kunicki, czyli Lonia – artysta z Białorusi, który zaskarbił sobie sympatię przybyłych na Witraże śpiewając w różnych językach i zachęcając do wspólnego śpiewu polskiej kolędy. Swoją twórczość przedstawili także Andrzej Rodys, Jadwiga Miesiąc, Enormi Stationis, parę słów powiedział Juliusz Erazm Bolek

Z okazji wpisu na światową listę dziedzictwa naszego tańca narodowego – poloneza – pod przewodnictwem wykształconych, utytułowanych tancerzy Małgorzaty i Marka Wiśniewskich z Zespołu Tańca Historycznego.

Wystąpił duet Małgorzata Skwarek-Gałęska i Ryszard Krauze, wielu już znany z wcześniejszych imprez poetyckich. Dała się namówić na krótką prezentację piosenki autorskiej Beata Kułaga.

Nastrój całej imprezy nie do podrobienia.

(fot.AJ i uczestnicy spotkania)

można i tak

Świętowanie

Kiedy spotykają się Poeci Po Godzinach, nieważne w jakim składzie i w jakim zakątku Polski, zawsze jest święto, i nie tylko to zaznaczone w kalendarzu na czerwono, żeby zaoszczędzić cenny urlop tych, którzy jeszcze pracują. Zawsze jest święto słowa, życzliwości, kreatywnego spędzania czasu.

Nie inaczej było w Warszawie w dniach 10-12 listopada 2023 roku. Hasło – spotkajmy się w Warszawie – rzucone przez Renatę Radną-Mszycę podjęło 9 poetów z różnych zakątków kraju, znaleziony został stosowny apartament w dobrej lokalizacji i ułożony plan pobytu. Już od momentu ruszenia w drogę meldowaliśmy kto, gdzie i czy środek lokomocji ma opóźnienie, czy zdążymy na czas do Muzeum Narodowego na wystawę Picassa. Odnaleźliśmy się w kolejce do szatni wśród tłumu chętnych do obcowania ze sztuką.

Picasso w wersji czarno-białej z odrobiną koloru w wersji ceramicznej kilku osobom przypadł do gustu, inni woleli stałą wystawę malarstwa polskiego.  

Wyjąwszy nasze bagaże z muzealnych schowków i szatni ruszyliśmy na Nowy Świat, po drodze spotykając Pawła Łęczuka. Zatrzymaliśmy się na fotkę przy muralu przedstawiającym Korę, obok kwitnącego po raz drugi kasztanowca. Paweł polecił nam – już nieco zgłodniałym – miejsce, gdzie smacznie i niedrogo spożyliśmy stołeczny obiadek, po czym odebraliśmy klucze i zameldowaliśmy się w miejscu noclegowym. Należało jeszcze zrobić zaopatrzenie na czas pobytu. Było tego trochę. Na szczęście przybyli pomocnicy do przetransportowania żywności do apartamentu. A żywność przewidziana była nie tylko dla ludzików-uczestników spotkania, ale i w ramach akcji „karma wraca” kilkanaście kilogramów karmy dla psów ze schroniska, więc dźwigać było co.

Wieczorem, korzystając z tramwaju linii 25, przemieściliśmy się na Targową 32, do Salonu Literackiego na wieczór autorski Doroty Ryst i promocję tomu „i inne miasta”. Razem z autorką odbyliśmy podróż w różne miejsca kraju i świata, ze ścian spoglądały na nas Praskie Madonny. Po spotkaniu promocyjnym prowadzonym przez Pawła Łęczuka zaordynowano turniej jednego wiersza. Zwycięzca otrzymał butelkę zacnego czerwonego wina, które z inicjatywy tegoż laureata zostało poddane degustacji przez obecnych.

Nie lada wyzwaniem było przemieszczenie się na Żoliborz do klubu karaoke, do którego mieliśmy wejść na hasło „karma wraca” i uiszczeniu stosownego „wpisowego” w postaci puszek z psią karmą. Karma może i wraca, ale to chyba jedyna korzyść z wypadu, bowiem repertuar na karaoke nieco odbiegał od naszych wyobrażeń, a ilość klubowych decybeli zdecydowanie przekraczała możliwości percepcji.

Odbiliśmy sobie niedosyty w fałszowaniu, śpiewając „Sen o Warszawie” przy wtórze katarynki i w obecności świętujących rocznicę odzyskania niepodległości 11 listopada obok pomnika syrenki, i ze wsparciem życzliwego przechodnia, znającego doskonale słowa wybranej przez nas piosenki.

Zanim jednak daliśmy wyraz naszym „umiejętnościom” wokalnym, podzieliliśmy się na dwie grupy, część wybrała się na spacer z Dorotą Ryst śladami Eugeniusza Bodo, a część ulegając nastrojowi świętujących 105 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, przechadzała się po Starówce i Nowym Świecie, chłonęła atmosferę ogólnej radości. Zestaw fotek poniżej ilustruje tę część pobytu w stolicy i naszego udziału w pogodnym patriotycznym spacerze, bez szumnych i nieszczerych deklaracji. Były chwile wzruszenia i uroniona łezka.

Powodów do wzruszeń było tego dnia więcej. Wieczorem zaplanowaliśmy bowiem wspólne czytanie wierszy, prezentację wydanych przez PPG-owców tomów poezji. Gospodarzami spotkania byli tym razem przybysze z różnych stron Polski: Renata Radna-Mszyca (szefowa PPG, oczywista oczywistość), Grażyna Paterczyk, Anna Pawłowska, Andrzej Trzebicki, Krystyna Wieczorek, Marek Lisiński, Maria Kuczara, Jaroslaw Trześniewski-Kwiecień i pisząca te słowa Agnieszka Jarzębowska. Dotarli do nas zamieszkali w stolicy Zbigniew Milewski z małżonką Anną, Krzysztof Mich, Roman Rojewski, Andrzej Dygas, Krzysztof Schodowski, Marcin Małecki, Paweł Łęczuk, Bogusław Olczyk.

Zbigniew Milewski czytał wiersze z najnowszego polsko-angielskiego tomu „Konstelacje”, (wyd. Poznań 2023). Mogliśmy poznać „kuchnię” tworzenia zawartych w nich tekstów i próbować zapamiętać wkomponowane weń aforyzmy, dowiedzieć się, jak autor układa swoje tomiki, co go porusza, co skłania do refleksji, ile może być w nowym tomie „starych” wierszy, były pytania i wyczerpujące odpowiedzi.

Jarosław Trześniewski-Kwiecień zdradził słuchaczom, jak powstawały jego „Licytacje. Weksle apokalipsy”, (wyd. Duży Format, Warszawa 2023). Czytał sam autor oraz Roman Rojewski. W pełni odczuwalny stał się minorowy nastrój wierszy, mogliśmy poznać echa rodzinnych traum, zaobserwować niezwykłą wrażliwość Trześniewskiego-Kwietnia na zło współczesnego świata, pandemie, wojny. Jednocześnie obcowaliśmy z niezwykłą erudycją autora, a mnogość odniesień stała się inspiracją do ponownego sięgnięcia po lekturę.

Dawno niewidziany Krzysztof Mich zaproponował spotkanie z trzema tomami „Ekspres Warszawa-Kalisz” (wyd. Zaułek Wydawniczy POMYŁKA, Tanowo 2021) współtworzony z Anetą Kolańczyk – dwugłos o sztuce, (dziękuję za możliwość wcielenia się w rolę autorki), „Humberstone” (Zaułek Wydawniczy POMYŁKA, Tanowo 2022) – rzecz o wymarłym mieście, a także wydane w wielotysięcznym nakładzie i tłumaczone na hebrajski i ukraiński „Śladami” (Zaułek Wydawniczy POMYŁKA 2021, wcześniej wyd. MK, Kraków 2020). Na życzenie obecnych Krzysztof Mich przeczytał jeszcze wiersze z tomu „Kamień przewiązany trawą” (wyd. Zaułek Wydawniczy POMYŁKA, Szczecin 2015).  Pobyt w świecie wierszy Micha – to spotkanie z nieuniknionym/niezawinionym, wędrówki bez zachwytów zwykłego turysty po świecie uchwyconym reporterskim okiem, gdzie przeszłość kładzie się cieniem na teraźniejszości. Ładunek emocji ogromny.

*

Wypada powiedzieć, że mimo tworzenia i zamieszkiwania w różnych miejscowościach, poetów z grupy PPG łączy więź szczególna. Łączy nie tylko słowo, łączą wspólne wieczory autorskie, wspólne spędzanie czasu, wyjazdy, zjazdy, zwiedzanie, żartowanie, śniadania i kolacje.

Jest też coś, czego nie da się kupić, zamienić na inne, udawać, że nas nie dotyka… To pamięć o tych, którzy odeszli. 1 października 2023 zmarła Roma Jegor, 12 października 2023 odprowadzana na cmentarz, przyjęła ostatni bukiet w wiązance. Wieczorem, a właściwie nocą z 11 na 12 listopada 2023 czytaliśmy jej wiersze, wszyscy obecni na spotkaniu w Warszawie, 18 osób – 18 wierszy.

To nieprawda, Romo, że trzeba już pozbierać papierki po wierszach…

Pisałaś: najlepsze co nas spotyka to listopady. Szkoda, że ten listopad bez ciebie, choć z tobą.

Tekst opublikowany na stronie PPG

fot. AJ, uczestnicy spotkania, przypadkowy przechodzień